Wracając do tsunami: wygląda na to, że tubylcy zawczasu wyczuli co się w przyrodzie święci i schronili się w dżungli. Prawdopodobnie zawdzięczają to gromadzonej przez pokolenia wiedzy i umiejętności obserwacji (np zachowania ptaków i morskich stworzeń), skuteczniejszych jak widać od różnych systemów high-tech, w które „nasz” świat ładuje miliony dolarów. Może zamiast tego warto zainwestować w badania etnograficzne?
dla zwierząt
krajowe
miejsca dla zwierzat
nasze
nie nasze
o zwierzętach
poradnictwo
programy
trochę nasze
zabawa podmiejska



