Skip to content

i kontynuując wątek opierdalania się wzajemnego Tragarzy

(nazy­wany przez nie­któ­rych – dniem żywych tru­pów) – oraz nasze roz­wa­ża­nia sprzed kilku:

Na razie IPN odkrył, że Hen­ryka Krzy­wo­nos wcale nie zaczęła w 1980 r. strajku komu­ni­ka­cji w Trój­mie­ście. Odkry­cie zostało upo­wszech­nione naza­jutrz po tym, jak legen­darna motor­ni­cza dorwała się do mikro­fonu w cza­sie uro­czy­stych obcho­dów Sierp­nia i zwy­my­ślała Kaczyńskiego…

ksiądz wini Pana, pan wini…
(d. Naro­dzie! co ty pier­do­lisz: nie ma Cię…)

a to mi się akurat podoba, choć…

…na Archi­tek­tu­rze się nie znam.
(moty­wa­cja zna­czy tłu­ma­czę; i „regio­na­lizm” – bo mnie ostat­nio mało kto rozu…)

Zwy­cię­żył pro­jekt mło­dych archi­tek­tów ze Stu­dia Kwa­drat z Gdyni.
Czę­sto się tak dzieje, że w takich dużych kon­kur­sach wygrywa pra­cow­nia z danego regionu, bo one naj­le­piej czują kli­mat i cha­rak­ter miej­sca — mówi Jacek Droszcz, szef Stu­dia Kwa­drat. — My nie musie­li­śmy szu­kać infor­ma­cji o oko­licy, o Gdań­sku, mie­li­śmy to wszystko w gło­wie, szcze­gólne, że obok muzeum pro­jek­to­wa­li­śmy też osie­dle miesz­ka­niowe

jeden z najwybitniejszych przykładów brutalizmu w architekturze…”

(…) wśród tych ostat­nich Ron­nie Deelen, Holen­der miesz­ka­jący w Kato­wi­cach.
Gdy zoba­czy­łem dwo­rzec, to się w nim zako­cha­łem — mówił. Nie­któ­rzy skan­do­wali: PKP wan­dale! Zburz­cie Sukiennice!

zburz­cie holan­dię.


Con­ti­nue reading ›

Domosławski pęknie z zazdrości ;)

Uka­zała się bio­gra­fia Hen­ryki Krzywonos

przy­pad­kiem, z tra­ga­rzami.
Con­ti­nue reading ›

nadchodzą Ważne Rocznice

Demo­kra­tyczni poli­tycy nie lubią saty­ry­ków.
(Krzysz­tof Dauk­sze­wicz) – To zależy. Cho­ciaż odczu­łem to w 2005 roku, kiedy do wła­dzy doszła koali­cja Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści, Samo­obrony i Ligi Pol­skich Rodzin. Mia­łem wtedy felie­tony w kilku sta­cjach radio­wych – ze wszyst­kich zosta­łem wyrzu­cony. Par­tią, któ­rej nie inte­re­so­wało, że ktoś się z niej śmieje był Sojusz Lewicy Demo­kra­tycz­nej. Oni swoje lody krę­cili i nie zwra­cali na to uwagi – byli przy­zwy­cza­jeni, bo w cza­sach komu­ni­zmu też się z nich śmiali. W tym sen­sie przed 1989 rokiem było mi łatwiej, bo wtedy jak cen­zor zatwier­dził tekst – nikt inny się nie wtrą­cał. A teraz każdy redak­tor ma coś do powie­dze­nia, a do tego docho­dzą ich prze­ło­żeni. Po upadku komu­ni­zmu do pew­nego momentu było w porządku. Póź­niej w tele­wi­zji zaczęli przed pro­gra­mem pro­sić o tekst. Jeśli coś im nie odpo­wiada, to mówią, że „nie pasuje do kon­cep­cji pro­gramu”. Nie da się udo­wod­nić, że to jest cen­zura, ale ozna­cza jedno i to samo. Tylko jest dużo bar­dziej cwane.

(a w obrazku, rocz­ni­co­wym – ulice wro­cła­wia, kwiecień1981 rok. bez oka­zji.)

nie przejdzie, ale.

Niniej­szym pro­po­nuję, aby tra­giczną śmierć 96 osób w kata­stro­fie pod Smo­leń­skiem uczcić przez wybu­do­wa­nie hospi­cjum dzie­cię­cego. Niech Krzyż nie­siony przez chore dzieci i ich rodziny zjed­no­czy Pola­ków bez względu na prze­ko­na­nia…
Pro­po­zy­cja pomnika — blog s. Mał­go­rzaty Chmielewskiej

Con­ti­nue reading ›

i czemu nie jestem zaskoczony? nie wiem…

mam taką teo­rię, kom­plet­nie wła­sną – i cał­ko­wi­cie nie­nau­kową: jak insty­tu­cja ma, albo co gor­sza – zmie­nia logo (na gor­sze lub bar­dzo marne) – to zwy­kle nie­długo upada. a jak zoba­czy­łem te ich Krę­gle… (tak, wiem: po pół roku zauwa­ży­łem, że to krze­sła są; i Nowoczesne ;)

Był trze­cim naj­więk­szym ban­kiem w Pol­sce. Teraz tonie w stra­tach. Dla­czego?
(…) Wyniki BPH nie­mile zasko­czyły ana­li­ty­ków

z6941208x

i choć zdanie nt. pokorności

to ja mam od dawna: pokorne Cielę ssie rząd (ew. samo­rząd; d. SZSP – np.)
– aby być Nie­po­kor­nym (zna­czy: mieć, na „bycie”) – to jed­nak coś jest w tym texcie (za Panią joe cytowanym)

Według pomy­słu „towa­rzy­stwa” kul­tura Pozna­nia ma być:
– Po pierw­sze, apo­li­tyczna i nie­kon­tro­wer­syjna, co ozna­cza: gładka i na tyle „wznio­sła”, żeby nikogo nie draż­niła, a mile łech­tała samo­po­czu­cie. Naj­le­piej taka jak w obu teatrach muzycz­nych i fil­har­mo­nii czy chó­rach, albo wśród bro­wa­ro­wych rzeźb Mito­raja – żeby towa­rzy­stwo dobrze się czuło we wła­snym gro­nie. A dla ludu miej­skiego zrobi się fajer­werki pod muzykę Cho­pina
(…)
Tomasz Polak Zbla­to­wane poznań­skie elity i ich gładka kultura

co w kon­te­xcie nad­cho­dzą­cego tygo­dnia Fajer­wer­ków; w tym – w Stoczni