– Tak, tylko ten krok to była Warszawa. Tu zamieszkaliśmy w wielkim blokowisku na Ursynowie, bez żadnego osadzenia, ani rodzinnego, ani przyjacielskiego. A jak przyszedł stan wojenny, to nasz los był losem Polaków, Polaków, a nie wyłącznie opozycjonistów. Mąż wtedy stracił pracę w „Itd”, a ja nie zarabiałam żadnych pieniędzy. Mieszkaliśmy w pustym mieszkaniu, na płytkach PCV leżały dwa materace, nasz i naszej Oli, i nasze rzeczy w pudełkach.
i gdybym tego nie pamiętał…
(no, nóż się w kieszeni otwiera i chcę się zapisać do najgorszego Ciemniactwa Pro-Lustracyjnego…)
.….….….….….…..
i chyba opiszę wreszcie to przyjęcie u pana WP; w tzw. stanie wojennym – z którego chciałem wyjść, jak zobaczyłem, że Pan Towarzysz Magister pije [= z nędzy pewnie i rozpaczy] z Panami w salonie; a Pani Beza uwodzi Panie w kuchni — swymi kontaktami z – powstającymi właśnie– f-mami „polonijnymi”… a one – nb. ciekawa Lista! – patrzą w nią jak w matkeboską; a niektóre sobie pracę właśnie „załatwiają”; albo i Mężowi… któren wlaśnie, na dyżurze w PAP, walczy o Lepsze jutro…)
no, żesz…
.….….….….….…..
zostanie Prezydentową. tak kłamać nie potrafi nikt.
.….….….….….…..
(…) Był redaktorem naczelnym tygodnika studenckiego „Itd” od listopada 1981 do lutego 1984, następnie redaktorem naczelnym dziennika „Sztandar Młodych” (1984–1985)…
to tak – dla formalności.




{ 7 } Comments
i nie wiem, czy nie gorszy w tym – jest „Redachtor” Najsztub; który — zamiast zapytać się:
JAK TO?!? „Stracił”…? czy był Negatywnie zweryfikowany…
– stwierdza ZATROSKANY:
no, Chuje.
pan zobaczy
jeszcze kilka lat i Jola opowie w wywiadzie, ze Olek (kiedy Olenka byua malutka) siedziau z Adamem
i wtedy sie okaze, kto tak na prawde te komune obalil
tak, jeszcze tylko Kilka lat (= aż wymrzemy my, Oszołomy.)
bosz, jak mnie to wnerwiło dziś…
(wiem: niepotrzebnie; ale.)
no.. To, że Pani Beza — wypiera, to logiczne, ale że Najsztub …
Najsztub i Beza w jednym stoja rzedzie — razem z zomo walczacym o osfopocenie umenczonej pot sofijeckim jaszmem uOjczyzny
i pies im morde lizal
a co do zwolnienia Ola z pracy…
no wtedy strasznie restrykcyjne prawo bylo w temacie naduzywania po goleniu
wez maku nie denerwuj takimi wpisami, bo mi sie cisnienie podnosi.
a ciemny lud to kupi. co za gnoje
co za.
Post a Comment