Skip to content

marketing polityczny ad 2008

Boj­kot bokiem

taaa…
(= nie nie! nie budź­cie mnie \ śni mi się tak cie­ka­wie… jak śpie­wała we Łże-Peerelu kalina jędru­sik; co to ponoć tow. wie­sław rzu­cał butem w tele­wi­zor, jak widział jej Dekolt… taaa… Taatralna zna­czy, propaganda.)

{ 18 } Comments

  1. Verto | September, 4, 2008 at 13:00 | Permalink

    makowski>co to ponoć tow. wie­sław rzu­cał butem w telewizor

    Pod­pusz­czony pew­nie przez towa­rzyszkę Zofię

  2. makowski | September, 4, 2008 at 13:12 | Permalink

    nie sądzę.
    on – jak wszy­scy praw­dziwi Kom­mu­ni­ści (tfu!) – był bar­dzo Moralny i Pro­ro­dzinny ;-)
    mało pił, (chyba) zero sexu (= poza­mał…)
    (= wszystko dla nas; dla Narotu, dla „Sprawy”…)
    za mało mamy takich Dziś (= w Rzącie ;-))

    Z cało­ści wyła­nia się postać ide­owego, odda­nego spra­wie socja­li­stycz­nej Pol­ski patrioty, poli­tyka, męża stanu, który prze­szedł w swoim życiu przez „pie­kło ludzi uczci­wych” i pozo­stał wier­nym sobie…

    praca zbio­rowa

  3. analogicznie | September, 4, 2008 at 13:49 | Permalink

    »pozo­stał wier­nym sobie…

    pla­to­nicz­nie?
    czy jednak…

  4. makowski | September, 4, 2008 at 14:27 | Permalink

    czy jed­nak Nieindywidualnie…

  5. analogicznie | September, 4, 2008 at 14:48 | Permalink

    skoro sobie
    to jed­nak indywiduum

  6. makowski | September, 4, 2008 at 14:56 | Permalink

    oj, tak…

    Sam Sokor­ski – wbrew sądowi Wen­der­li­cha – nie był żadnym poli­tru­kiem i zamor­dy­stą. Był kom­plet­nym – jak to się dziś mówi – luza­kiem, w dodatku bez żenady cynicz­nym i abso­lut­nie bezideowym…

    vs.

    Takiego kom­po­zy­tora jak Luto­sław­ski powinno się wrzu­cić pod tram­waj” – mial powie­dzieć w 1949 roku Wło­dzi­mierz Sokor­ski, ówcze­sny wice­mi­ni­ster kultury…

    (linki – tam.)
    to co prawda nie o tow­wie­sla­wie; ale on też (podobno) bywał cza­sem Luza­kiem

  7. makowski | September, 5, 2008 at 9:46 | Permalink

    ps.
    update do „bojkotu”:

    (…) jeden poli­tyk zwią­zany z Plat­formą. Sła­wo­mir Nowak, szef gabi­netu poli­tycz­nego pre­miera, „obra­ził” się na poranny pro­gram TVP1 „Kwa­drans po ósmej”, i nie zamie­rza się tam poja­wiać

  8. analogicznie | September, 5, 2008 at 10:28 | Permalink

    ja boj­ko­tuje i kwa­drans po osmej i nowaka
    wiec bede mial teraz 2 x lepiej

  9. makowski | September, 5, 2008 at 10:58 | Permalink

    to tak jak ja.
    (a od jakie­goś czasu — nie oglą­dam nowak, zna­czy nawek; zna­czy… sie zgu. „szkła­kon­wego”; o Piso­li­ty­kach nie wspo­mi­na­jąc…)
    .….….….….….….….….……
    a za chwile – zboj­ko­tuję WSZYSTKO.
    nawet siebie.

  10. makowski | September, 5, 2008 at 10:59 | Permalink

    nawet” chcia­łem powie­dzieć.
    (ale nawet tego mnie się nie chce… robię swoje.)

  11. analogicznie | September, 5, 2008 at 12:21 | Permalink

    pra­wie jak w sta­nie wojennym

    wysta­wia­nie na para­pety tele­wi­zo­rów moni­to­rem na zewnątrz w porze emi­sji dziennika

    mas­smen­dia stoja dzis tam, gdzie wowczas stało ZOMO

  12. makowski | September, 5, 2008 at 12:35 | Permalink

    …a nawet – jest ich wię­cej niż Zomo wtedy…
    (no bo było 2: Zomo i Ormo; jak 2 pro­gramy w tvp…)
    ps.
    a nasz tv – miał (ech, co za Pjękne Czasy…) przez ekran napi­sane Czer­wo­nym fla­ma­strem „kłam­sTVo”…
    tosenevratiPanepopiolek.

  13. analogicznie | September, 5, 2008 at 12:49 | Permalink

    makowski»tosenevratiPanepopiolek

    fla­ma­stry wyco­fali z produkcji?

  14. makowski | September, 5, 2008 at 12:52 | Permalink

    nie.
    po tych nowych ekra­nach gorzej się pisze ;-)

  15. analogicznie | September, 5, 2008 at 12:57 | Permalink

    update
    w sta­nie wojen­nym byly 4
    zomo
    ormo
    romo
    i
    nomo

    (z/r/n)OMO pie­rze naj­le­piej

  16. makowski | September, 5, 2008 at 13:20 | Permalink

    fakt.
    ale Ormo to pra­wie nie było…

    Przy wpro­wa­dza­niu stanu wojen­nego PZPR uży­wała Oddzia­łów Zwar­tych ORMO z wielką ostroż­no­ścią i niechętnie…

    (wiki­pe­dia)

  17. analogicznie | September, 5, 2008 at 14:26 | Permalink

    ormo czuwa!lo na klat­kach scho­do­wych i podworkach

  18. makowski | September, 5, 2008 at 14:37 | Permalink

    to fakt.
    nasz (?) cieć z ul. (nomen omen) dan­tego – jak sie zbli­żały tzw. ważne daty (1 maja, 3 maja, 13…, 11 listo­pada…) – to zawsze gdzieś zni­kał.
    a póź­niej wra­cał pijany; i jakiś taki… szczę­śliw­szy.
    bar­dziej pewny sie­bie.
    pełen Wiary w sys­tem…
    i Te de.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *