Would America come back if it were dissolved? Hmnn.
(…) The best part for me was the Polish art, sculpture, film, and more from the 1920s and 1930s, which was clearly a high point here, between the wars when Warsaw society flourished, producing outstanding art little known elsewhere but revered in Poland itself.
(…)
Another fascinating visit was the Warsaw Citadel, a 42-acre prison built in 1835 by the Russians, a classic monument to man’s inhumanity to his own kind. The brute ugliness of this place is awesome, especially when viewed on a misty day with almost no one else there, making me feel alone with history at its most terrible.







Ta próba zrozumienia Polski przypomniała mi dzisiejszą rozmowę ze znajomym o historii. Że ‘źle się jej uczy’. Bo nosi się szkolną wizję gładkiej, prostej historii, gdzie co prawda są jakieś zwroty, ale wszystko jest jasne, proste, oczywiste i sensowne. Wydarzenie A prowadzi do wydarzenia B, skąd już tylko krok do C. A gdy się wgłębić wszystko okazuje się bardziej złożone i dyskusyjne. (Co oczywiście stanowi banał, ale…)
» PAK
nie taki znowu banał…
gdy studiowałem – do większych egzaminow (starożytność, średniowiecze…)
– układałem sobie synchronicznie na kartkach A4 wydarzenia z rożnych stron, krajów… i naklejalem na Szafę.
(robiąc między nimi kreski, znaczy: „linki” ;-)
tuż przed samym egzaminem zwykle nie było już wolnego miejsca na Szafie; a czasem i na Okolicznych Meblach, podłodze…
(a i tak nie wszystko chwytalem; sądząc po wynikach; no, może „w Średniowieczu” wiecej; bo tam mało sie zachowało; Faktów ;-)
a jeśli o złożoności:
u Jah’a „Jim Henson’s Time Piece”.
warto ;-)