Skip to content

to jednak nie był Rollei…

ale pra­wie.
zna­czy: Reflecta II. i, jak widać, robi­łem nią (koniec lat 60.) jakieś zdję­cia. cza­sem nawet udane. ale już wtedy – nie był to zbyt nowo­cze­sny apa­rat ;-)
z dedy­ka­cją dla Pani P..

neg-mrm-cca-1969-reflekta-ii.jpg

.….….….….….….….……
ps.
ale obiek­tyw nie był chyba taki zły; to, co tu widać – to led­wie mały kawa­łek z klatki 6x6…
mocno znisz­czo­nej; i na kiep­skim nega­ty­wie pro­duk­cji kra­jo­wej nie­stety.
tak z 10, może 15 pro­cent. a jaka dyna­mika! ;-)
.….….….….….….….……
i jesz­cze:
Reflekta po pol­sku. zabawne, ile tego „towaru” z nie­miec – się u nas… ;-)

{ 9 } Comments

  1. pajeczaki | December, 15, 2007 at 10:32 | Permalink

    chyba widzia­lam te nega­tywy kie­dys?
    bar­dzo fajne zdje­cie — ma w sobie tajemnice :]

  2. makowski | December, 15, 2007 at 10:40 | Permalink

    chyba.
    ale jesz­cze nie czas na nie ;-)

  3. analogicznie | December, 17, 2007 at 12:38 | Permalink

    wypas…
    mnie sie nawet podoba upo­sle­dzony start 66

    a w sza­fie czeka na otrza­snie­cie sie z cyfry cos takiego
    ma pare defek­tow, ale zdje­cia da sie nim robic…
    ory­gi­nalny obiek­tyw tro­che jed­nak w zlym sta­nie jest, ale pasuja pen­ta­cony
    to mozna powie­dziec apa­rat mojej mlo­do­sci (mial go facet, ktory pro­wa­dzil ciem­nie, a ja odku­pi­lem go pozniej za flaszke wodki i pare zlotych)

  4. makowski | December, 17, 2007 at 12:42 | Permalink

    no, ale Exakta też coś… sty­lowa bar­dziej od prak­tiki; i star­sza…
    (mia­łem prak­tikę później;l ale wolal­bym wtedy mieć Exę…?
    ;-)

  5. analogicznie | December, 17, 2007 at 12:50 | Permalink

    ta jest wer­sja mili­tary — “dziad­ko­wie pre­miera” robili nia zdje­cia na wypra­wie kra­jo­znaw­czej po zie­miach nad­wi­slan­skich.
    ma kilka wypa­snych gadze­tow — pokre­tlo dlu­gich cza­sow (zdaje sie nawet do kil­ku­na­stu sekund)
    – “czas” Z — zna­czy naci­skasz — otwie­rasz migawke, naci­skasz — zamy­kasz
    – wbu­do­wany nozyk do obci­na­nia nega­ty­wow — zna­czy kulka naswie­tlo­nych kla­tek mozna bylo wyciac z rolki, wywo­lac a reszte naswie­tlac.
    ehhhh
    sie mi jakos na sercu miekko zro­bilo — zdje sie tym apa­ra­tem uwiecz­nia­lem pierw­sze piersi.…

  6. makowski | December, 17, 2007 at 13:41 | Permalink

    piersi w nauce, piersi w spo­rcie…
    tak, foto­gra­fia 9z tego co wiem o sobie i o Kole­gach)
    – zawsze była zwią­zana jed­nak – z Sexem…
    jakoś ;-)
    ech, Mło­dość…
    (a przy­ci­na­nie kla­tek – bar­dzo (było) wtedy cenną zaletą.
    cóż.

  7. analogicznie | December, 17, 2007 at 13:56 | Permalink

    no jakos sie tak skla­dalo… niby forma, tresc… a Hor­mon i tak toczyl orga­nizm i Musk ;)
    przy­ci­na­nie — tak, ale tego teraz nikt nie zro­zu­mie… no bo jak zro­zu­miec to, ze sie szlo na 10 godzin i robilo tylko 2–3 zdje­cia…
    sam juz tego tro­che nie rozu­miem… zmaupialem

  8. makowski | December, 17, 2007 at 14:34 | Permalink

    doświad­cze­nie jest nie­prze­ka­zy­walne.

  9. makowski | December, 17, 2007 at 14:34 | Permalink

    (a cza­sem nawet – Samemu Sobie ;-))

{ 1 } Trackback

  1. […] linki: 1. pre­zent na Komu­nię 2. apa­rat, któ­rym wyko­nano to zdję­cie; oraz (choć link był już wyżej) podwórko, z wido­kiem na okna […]

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *