ale prawie.
znaczy: Reflecta II. i, jak widać, robiłem nią (koniec lat 60.) jakieś zdjęcia. czasem nawet udane. ale już wtedy – nie był to zbyt nowoczesny aparat ;-)
z dedykacją dla Pani P..

.….….….….….….….……
ps.
ale obiektyw nie był chyba taki zły; to, co tu widać – to ledwie mały kawałek z klatki 6x6…
mocno zniszczonej; i na kiepskim negatywie produkcji krajowej niestety.
tak z 10, może 15 procent. a jaka dynamika! ;-)
.….….….….….….….……
i jeszcze:
Reflekta po polsku. zabawne, ile tego „towaru” z niemiec – się u nas… ;-)
nowe komentarze
- makowski on „jeden z najwybitniejszych przykładów brutalizmu w architekturze…”
- Eora on „jeden z najwybitniejszych przykładów brutalizmu w architekturze…”
- makowski on a to mi się akurat podoba, choć…
- Eora on a to mi się akurat podoba, choć…
- makowski on „jeden z najwybitniejszych przykładów brutalizmu w architekturze…”
[1978–1982]
las galerias P52
Meta
Pogotowie archiwalne
biblioteki
fotografia
illegal art
legal art
media
nasze
polskie blogi
prawo w sieci
przestrzeń
strony o projektowaniu
technologia tego tu
typo Grafia
warszawa
warto czasem
-




{ 9 } Comments
chyba widzialam te negatywy kiedys?
bardzo fajne zdjecie — ma w sobie tajemnice :]
chyba.
ale jeszcze nie czas na nie ;-)
wypas…
mnie sie nawet podoba uposledzony start 66
a w szafie czeka na otrzasniecie sie z cyfry cos takiego
ma pare defektow, ale zdjecia da sie nim robic…
oryginalny obiektyw troche jednak w zlym stanie jest, ale pasuja pentacony
to mozna powiedziec aparat mojej mlodosci (mial go facet, ktory prowadzil ciemnie, a ja odkupilem go pozniej za flaszke wodki i pare zlotych)
no, ale Exakta też coś… stylowa bardziej od praktiki; i starsza…
(miałem praktikę później;l ale wolalbym wtedy mieć Exę…?
;-)
ta jest wersja military — “dziadkowie premiera” robili nia zdjecia na wyprawie krajoznawczej po ziemiach nadwislanskich.
ma kilka wypasnych gadzetow — pokretlo dlugich czasow (zdaje sie nawet do kilkunastu sekund)
– “czas” Z — znaczy naciskasz — otwierasz migawke, naciskasz — zamykasz
– wbudowany nozyk do obcinania negatywow — znaczy kulka naswietlonych klatek mozna bylo wyciac z rolki, wywolac a reszte naswietlac.
ehhhh
sie mi jakos na sercu miekko zrobilo — zdje sie tym aparatem uwiecznialem pierwsze piersi.…
piersi w nauce, piersi w sporcie…
tak, fotografia 9z tego co wiem o sobie i o Kolegach)
– zawsze była związana jednak – z Sexem…
jakoś ;-)
ech, Młodość…
(a przycinanie klatek – bardzo (było) wtedy cenną zaletą.
cóż.
no jakos sie tak skladalo… niby forma, tresc… a Hormon i tak toczyl organizm i Musk ;)
przycinanie — tak, ale tego teraz nikt nie zrozumie… no bo jak zrozumiec to, ze sie szlo na 10 godzin i robilo tylko 2–3 zdjecia…
sam juz tego troche nie rozumiem… zmaupialem
doświadczenie jest nieprzekazywalne.
(a czasem nawet – Samemu Sobie ;-))
{ 1 } Trackback
[…] linki: 1. prezent na Komunię 2. aparat, którym wykonano to zdjęcie; oraz (choć link był już wyżej) podwórko, z widokiem na okna […]
Post a Comment