Pech chciał, że „Auto-Kazio” przemienił się w nocne budzenie, gdyż jeden z pracowników czegoś tam nie dopilnował, system nie skasował i 10 tysięcy mieszkańców stolicy mogło usłyszeć Kazia w słuchawie w godzinach 21:00 — 6:00. Oczywiście Krzywousty przeprosił i ubolewał…
no, tak.

a jak już warszawa – odnotujmy:
Wielkie otwarcie bardzo krótkiej ścieżki rowerowej
…
wstań rano (powiedzmy 4:30), obudzony (kazimierz Budziciel) telefonem – i na Rower (80 m szybkim sprintem) – przez Nowy Most!
i gwarantujemy („czyny, nie Słowa”) – nie zmęczysz się…
tańcząc z Premierem z gorzowa…
.….….….….….….….….…
Dziadkowie moi, z obu 2-ch stron z warsiawy, Rodzice!
Pradziadku Szewcu ze starego miasta! i Ty, dalsza i bliższa Rodzino…
wybaczcie!
albowiem coraz częściej myślę o wyprowadzeniu się z Tego (kiedyś) mojego Miasta…




{ 3 } Comments
“wstań rano (powiedzmy 4:30), obudzony (kazimierz Budziciel) telefonem – i na Rower (80 m szybkim sprintem) – przez Nowy Most!
i gwarantujemy („czyny, nie Słowa”) – nie zmęczysz się…
tańcząc z Premierem z gorzowa…”
hahaha :D
a może Kazio wykupił tańszą obcję. albo wręcz gratis.
budzenie gratis.
Post a Comment