Skip to content

{ Monthly Archives } September 2007

cd. akcji „zabierz Babci dowód” – tu wspieramy Babcie!

Eee tam Prze­cież wystar­czy, że dwie osoby potwier­dzą toż­sa­mość babci przed komisją.

życie polityczne jako forma marketingowych ruchów Browna

Kolega o zna­czą­cych ini­cja­łach PS (thx!); do tego z gdyni dostrzegł w 1szym (IV-tym) blogu zabawne (?) zesta­wie­nie; no to:

co to jest pytanie retoryczne (2)

Pyta jed­nak, dla­czego datę cere­mo­nii tak gwał­tow­nie przy­spie­szono? a echo mu.

the Silent orgy”

SATAN IN THE GROIN – exhi­bi­tio­nist figu­res on medi­æval chur­ches i meta: „Key­words” sheela-na-gig, sheila-na-gig, she­ela, phal­lic, medie­val, sculp­ture, roma­ne­sque, chur­ches, devil, exhi­bi­tio­nist, Chri­stian, Satan, sin, dam­na­tion”… (chyba pójdą do Pie­kła – a ja za nimi ;-)

co to jest pytanie retoryczne? (podaj przykłady)

Jak to moż­liwe, że o losie tytułu bok­ser­skiego mistrza świata decy­duje sta­cja tele­wi­zyjna? bez słów ;-)

jak Kali podpisać – dobrze…

Obie­gła media, ale nie poja­wiła się w głów­nym wyda­niu „Wia­do­mo­ści” tele­wi­zji publicz­nej. Sam Urbań­ski wczo­raj zaprze­czał. Wyja­śniał, że pod­pi­sał jedy­nie zobo­wią­za­nie, iż nie będzie pro­wa­dził dzia­łal­no­ści ter­ro­ry­stycz­nej… pif paf.

wybory, wybory…

Bez­na­dziejna kam­pa­nia, którą kie­rują co sami par­ta­cze, któ­rzy prze­grali wszystko co mogli prze­grać w 2005: Kto­kol­wiek liznął tro­chę abe­ca­dła wybor­czego mar­ke­tingu ten wie, że Plat­forma w swej kam­pa­nii robi wszystko zgod­nie z radami z kam­pa­nij­nego pod­ręcz­nika. Pro­blem w tym, że pod­ręcz­nik ów nosi tytuł „Czego nie wolno robić jeśli chce się prze­grać wybory”… i, jeśli […]

czy poseł PiS nawołuje do 2 Powstania Warszwskiego?

– Życzymy pani Gronkiewicz-Waltz, aby po czte­rech latach rzą­dów w War­sza­wie zosta­wiła po sobie tak wiele, jak zosta­wił Lech Kaczyń­ski… zna­czy: dru­gie Muzeum Powsta­nia? a bo wię­cej – nie pamie­tam… jakieś Mosty? trasy? tunele? lot­ni­sko? dworce? metro… żało­sna obłuda; naprawdę. ale wia­domo: (poza-) war­szaw­ski Lud – to kupi… i jesz­cze wie­cej; i jesz­cze… i tak […]