(wyedukowane) dziecko w każdym z nas
za Literaturą nie przepadam; ale rysunki – świetne ;-) Różewicza, podobnie jak Konwickiego i Dygata, cenię za ocalenie w sobie chłopca-psotnika – powiedział Kazimierz Kutz. – Cały czas naigrawa się ze świata, który go mierzi. Niedawno zdradził mi, że inspiracji szuka u Fredry i w prześmiewczych sztukach Szekspira.



