marketing w praktyce
(…) Chodzi mianowicie o pewne torciki. Już oczyma wyobraźni widzę, jak statystyczny przedstawiciel Narodu Polskiego (czyli krzyżówka rolnika spod Kłobucka z czytelnikiem Wyborczej) wchodzi do sklepu i pyta: „Czy masz pani torciki Conditorei Coppenrath und Wiese?”. Slogan towarzyszący kampani zachęcał bowiem: „Pytajcie o Conditorei Coppenrath und Wiese!” bez komentarza. bowiem naśmiewaliśmy się już i petitówbeurów; […]



