Gwiazdy rocka śpiewają pirackie piosenki Drukuj Email
28.07.2006.
Bono, Sting, Lou Reed, Bryan Ferry, Nick Cave to tylko piątka z prawie czterdziestu wykonawców, którzy pojawią się na podwójnym albumie „Rogue's Gallery: Pirate Ballads, Sea Songs & Chanteys”. Pomysłodawcą projektu byli John Deep i Gore Verbinski, odtwórca głównej roli i reżyser filmu „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”.


Druga część opowieści o wesołych i nie znających strachu piratach z Karaibów trafi do kin 7 lipca. Film jest zapowiadany jako największy obok „Superman: Powrót” kasowy przebój tego lata. Nic w tym dziwnego bowiem jego produkcja kosztowała aż ponad 200 ml dolarów.

Podczas długich miesięcy realizacji „Piratów”, Deep i Verbiński, wpadli na pomysł nagrania płyty z klasycznymi pirackimi piosenkami. Dzięki temu zamiast typowej składanki „z muzyka inspirowaną przez film” zawierającej mniej lub bardziej udany zbiór piosenek mających mało wspólnego z samym obrazem, otrzymamy naprawdę bardzo interesujący projekt muzyczny. „Pomysł nagrania współczesnych wersji morskich szantów stał się moją obsesją.” – wspomina Verbinski. „Wyobrażałem sobie jak artyści, których od dawna szanuję śpiewają te staromodne pieśni morza.” Idea twórców „Piratów z Karaibów” została przyjęta z entuzjazmem, ale jej realizacja wbrew pozorom nie była taka łatwa. Trzeba było wyszukać odpowiednie napisane przecież przed kilkoma stuleciami, wymyślić ich współczesną interpretację, namówić nie banalnych wykonawców i zapanować nad realizacyjnym chaosem.  Idealną osobą do urzeczywistnienia takiego projektu był Hal Willner.

Willner jest postacią szalenie cenioną w świecie muzyki choć mało znaną przeciętnemu fanowi muzyki. Zasłynął jako pomysłodawca i producent serii ambitnych projektów muzycznych będących hołdem dla wybitnych kompozytorów muzyki współczesnej. W ciągu ostatniego ćwierć wieku Willner zrealizował wysoko ocenione albumy poświecone takim osobom jak: Nino Rota („Amarcord”, 1981), Thelonious Monk („That's the Way I Feel Now” 1984), Kurt Weill („Lost in the Stars” 1985), Carl Stalling („The Carl Stalling Project” 1990), Charles Mingus („Weird Nightmare” 1992). Dodatkowo przygotował płytę z śpiewanymi wierszami Edgara Allana Poe  („Poems and Tales” 1998) i piosenkami z filmów animowanych Walta Disney’a („Stay Awale” 1988). Cechą charakterystyczną wszystkich projektów Willnera jest zapraszanie przez niego wyłącznie wybitnych muzyków rockowych i jazzowych i to niezależnie od ich pozycji rynkowych. Stąd na albumach sygnowanych przez producenta spotykają się Bono czy Sting z Johnem Zornem i Henry Rollinsem.

I tym razem do projektu „Rogue's Gallery: Pirate Ballads, Sea Songs & Chanteys” Willner wybrał nietuzinkowych wykonawców. Na płycie pojawią się m.in. weterani (Richard Thompson, David Thomas, Gavin Friday), gwiazdy amerykańskiego nie-komercyjnej sceny folkowej (Lucinda Williams, Rufus Wainwright III, Antony, Ed Harcourt), jazzman Bill Frisell, a nawet aktor John C. Reilly. Sesje do płyty miały miejsce w Londynie, Dublinie, Nowym Jorku, Los Angeles i Seattle.

„Moją tajną bronią, która sprawdziła się przy wcześniejszych projektach, jest zapraszanie do studia artystów, o których sam niewiele wiem. Dzięki temu często sam jestem zaskakiwany.” – opisał Willner „Billboardowi” swoją metodę pracy. „Jednego dnia nagraliśmy osiem piosenek z ośmioma wokalistami. Niektórzy z nich nawet nie wiedzieli, że wspólnie pojawią się na płycie. Uwielbiam tak pracować ponieważ tego typu sytuacje nie są możliwe przy nagrywaniu klasycznych płyt.”

Czterdzieści trzy pirackie ballady, piosenki i szanty pojawią się na podwójnym albumie dopiero półtora miesiąca po premierze filmu, a dokładnie 22 sierpnia. Nic w tym dziwnego, bowiem w odróżnieniu od Hollywood, które aż 40 procent zysków zarabia w okresie letnim to przemysł muzyczny sezon zaczyna dopiero po wakacjach.


Grzegorz Brzozowicz

tekst powstał: lipiec 2006

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Menu główne
Start
Artykuły
Kontakt
components joomla modules Joomla Templates Joomla tutorials