Nadchodzi nowa grypa: tym razem kozia
…………………………….
no, apokalipsa (= mojadrogaPanipopiołkowa…)

nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.
dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
dziecko ryczy nadal.
wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
…i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
to nie bede miala za co kupic jedzenia.
i wtedy bedziesz glodna,
przewrócisz się z głodu i umrzesz.
chcesz tego??
cisza.
(…)
a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.
Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci
6 Comments
panie, a co to będzie
jak się wieloryby za ludzkość wezmą!
no, Janas jakiś będzie… (a może jakubas? nie pamiętam.)
no, chyba, że przyjdzie jaki Janosik.
tego, no… to kto kogo wreszcie wziął był ograbił, bo zgłupiałem: komuniści grabili przez 45 lat, a i zostało dalej do grabienia? to znaczy się bogaty kraj, ta Polska?
podzielimy los dinozaurow
>> Stroeheim
mylisz się. komuniści (tfu!) nie byli aż tak źli – jak liberałowie…
>> Pijakpan
a to jeszcze nie dzielimy? (już.)