Jak stwierdza Migalski, do ofensywy przeciwko hazardowi włączyła się także „jego ulubiona” partia.
- Przecież to jakiś absurd! Bo jakie są argumenty leżące u postaw tej głupoty? Po pierwsze, że dochodzi tam do patologii. No to zamykajmy uniwerki, szpitale czy biblioteki, bo w nich także dochodzi do różnego rodzaju patologii, nadużyć, przekrętów i szwindli.
pomysł nie jest zły… (= zamknąć wszystko.)






Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci








10 Comments
O – Szanelka! Można wygrać?
A las w wegas mamy dokładnie tam, dokładnie TAM – dlaczego wzorować się na USA gdzie zabroniono prywatnym obywatelom posiadać złoto, gdzie upaństwowoino koleje, gdzie dano bankom 750 gazylionów dollarów – dodrukowanych by spowodować gogantyczną inflację. Ale podatek w Lesie W Wegas jest niski bo mafia ma wejścia.
dlaczego? z powodu koncepcji teoretycznej…
Ja myślałem, że Pan jesteś przeciwko podatkom i przeciwko Państwu regulującemu każdą dziedzinę życia.
tak.
ale przeciwko wyższym podatkom – jeszcze bardziej.
(„im więcej, Nam więcej”)
No to mówię.
A ja jestem przeciwko hazardowi w ogóle i co? I nic.
no, nic.
(= ja też, bo nie gram. ale: moze mnie sie kiedyś Zach Ce — i co wtedy? dupa. znaczy; podatek. [= lub przegrana].)
Se kupimy loteryjkę… taką dziecinną. I pogramy – żaden premier i funkcjonariusz nie będzie zaglądał.
emigracja do wewnętrznej szulerni.