a stan polskiej Dupy? dupa (jako „baza” ważniejsza…)

Tacy to ludzie stawali się czołówką przemian w Polsce. Karłowata, obdarzona sprytem i zdolnościami do intryganckiej gry klasa polityków jest tego rozpoznania koronnym dowodem. Uderza podobieństwo do nomenklatury z PRL…

Marek Nowakowski „Stan polskiego ducha” (via: Pani Joe)

PB075741-Partia-buraka-Low

This entry was posted in Politik&Parano… and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

13 Comments

  1. makowski
    Posted November 10, 2009 at 15:26 | Permalink

    no i w Nawiazce:

    – Dzisiejsza komisja powołana została nielegalnie (…) Uważamy również, że w przypadku, gdy (…) ma swojego przewodniczącego w komisji (…), my też chcemy przewodniczącego w naszej komisji…

    a linku nie daję – bo to naprawdę nie ma znaczenia, o co w tym idzie; bo idzie o.
    (= wiadomo.)

  2. Posted November 10, 2009 at 16:10 | Permalink

    na Szczęście jest Nadzieja: chłopczyk pragnący rzucać (rosyjską) benzyną w (niemieckie) czołgi. butelki będą nasze, polskie, z mazowieckich piasków przetopione.

  3. makowski
    Posted November 10, 2009 at 16:14 | Permalink

    a to mnie Pan uspokoił…
    (= idę pracować nad Butelkami. coby nie zginęły, póki my.)

  4. makowski
    Posted November 10, 2009 at 16:35 | Permalink

    Po co dwa specjalne kursy? Chodzi o to, żeby przywieźć do pracy i odwieźć do domu… jednego z dyrektorów Kolei Mazowieckich.
    (…) W Bobrownikach nie ma torów do zawracania. Po południu piętrus jedzie więc przez Łowicz do Sochaczewa, gdzie nocuje. Rano pusty pociąg dojeżdża 40 km z Sochaczewa do Bobrownik jako „przejazd służbowy”, bez zatrzymywania się na stacjach…

    http://www.zyciewarszawy.pl/artykul/1,418392_Prezes_zmiazdzony_przez_kolejarski_beton.html

  5. Posted November 11, 2009 at 11:55 | Permalink

    Marek Nowakowski to wiem, czytałem – ale kto to Pani Joe?

  6. Posted November 11, 2009 at 12:19 | Permalink

    też się zastanawiałem. ale postanowiłem – pomóc. aa, co tam!

  7. Posted November 11, 2009 at 13:22 | Permalink

    Jaki ładny wojskowy kolor. Jakby dodał plamki to by powstało prawdziwe moro.

  8. Pan Pijak
    Posted November 11, 2009 at 14:55 | Permalink

    bloga syndrom wieku sredniego

  9. Posted November 11, 2009 at 15:48 | Permalink

    albo moro.

  10. Posted November 11, 2009 at 20:11 | Permalink

    A czego ten klopsik w lewym górnym przekreślony? Klopsiki dobre.

  11. Posted November 11, 2009 at 23:27 | Permalink

    znowu nazmieniałes???

  12. Pan Pijak
    Posted November 11, 2009 at 23:38 | Permalink

    taki wiek
    jedni wyrywaja nastolatki z knajp
    inni w blogach mieszaja…

  13. makowski
    Posted November 12, 2009 at 09:26 | Permalink

    co robić… klopsiki nie smakują, nastolatki nie chcą… życie powoli traci sens; a ja – Smak.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.