kuchnia polska: Dynia

…w rzymskim Szpitalu Dzieciątka Jezus, kard. Bertone oświadczył: Twierdzę, że Europa trzeciego milenium (chrześcijaństwa) pozostawia nam tylko dynie, symbol święta obchodzonego ostatnio przed 1 listopada, i odbiera nam nasze najukochańsze symbole, jak krzyż.

    Naszą odpowiedzią może być jedynie potępienie takiej decyzji

dyniowym skrytowyznawcom mówimy nasze stanowcze.

PB055606-dynia-po-polsku-low

………………………………………….
a dziś w karcie – Dynia ukrzyżowana po polsku; i zupa dnia: barszcz z biało-czerwonych. polecamy też oczywiście Dynię pieczoną, stale dostepną… i przypominamy: dynia jest dobra na robaki; glizdy ludzkie znaczy.
znaczy: zła; bo truje.

przeciwko pasożytom układu pokarmowego, m.in. tasiemcowi uzbrojonemu i nieuzbrojonemu, owsikom, gliście ludzkiej a także tęgoryjcowi dwunastnicy. Kukurbicyna z pestek łatwo przenika do ciała pasożytów i poraża ich układ nerwowy. Natomiast nie jest toksyczna dla człowieka

This entry was posted in bliskie spotkania z Trzecim gatunkiem and tagged , , , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

7 Comments

  1. Posted November 5, 2009 at 10:26 | Permalink

    tu tez o piciu…

  2. Posted November 5, 2009 at 12:10 | Permalink

    Da się załatwić po pijanemu:
    http://www.flickr.com/photos/whalemap/1826865130/

  3. Posted November 5, 2009 at 12:12 | Permalink

    tak! to stara Tradycja! jeszcze od początku Pieczenia Dyń: trzeba je bylo rozżażonym Krzyżem przekreślić, przed krojeniem…

  4. Posted November 5, 2009 at 13:49 | Permalink

    taa jess….. Dyniowym Kultystom deprawującym moralność mówmy stanowcze ”niet!’
    tylko pod kryżem, tfy! [izwienitie] pod krzyżem, pod tem znakiem Europak będzie Europakiem [z piwa europakiem]
    amen, bracia i siostry na tercjo milenio czy co tam… cała Jewropa od Urala pod Biskaj od 3 kafli krześcijańska

  5. makowski
    Posted November 5, 2009 at 14:25 | Permalink

    a nawet połowa azji (tu Haj); choć to (= wiadomo) Dzikusy i tylko pół duszy mają; jeśli w Ogóle…
    (i gdzie tam ichniemu Romero,/b> – do NASZEGO popiełuszki; o Szwabie-naziście-papie nie wspominając, bo [= wiadomo]…)

  6. Posted November 5, 2009 at 14:28 | Permalink

    ale pacz Pan jak to ekonomiczesko mądrze – dwie półdusze dają jedną całą, a jaka możliwość kombinacji i kreatywnej księgowości się odkrywa przed nami/niemi…
    tylko czy tam aby nie stostowano masowego uboju półdusz?

  7. Posted November 5, 2009 at 14:31 | Permalink

    no… trochę stosowano: w salvadorze np.

    obdarzył go zaufaniem i nawiązał z nim osobistą więź

    i paczpan; jaki Ludzki ten Naszpapa: Dzikusa – a uszanował
    (nie mylić z „uratował”.)

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>