35ty dzień Powstania: brawurowy i zu(c)hwały (acz pełen fantazji) wypad…

i oto wczoraj, znów – przedarliśmy się do Walczącej warszawy: przez bo(c)haterskie śródmieście (= na zdjęciu), plac 3ch (ale dlaczego 3ch?!? jest ICH 2ch tylko…) KRZYŻY, ul. bracką (= na zdjęciu), walczący MDM… aż na dalekie saskie kiempe… oj, było śmiechu conie Miara; i tego no: wspominania.
tak. tu każda Brama (= na zdjęciu) świadczy o Historii, każdy szczegół.
(= trawka, kamyk.)
przeszłość nie ginie – ona TRWA.
i trwa i trwa i trwa…
(= na zdjęciu.)



…………………………….

Znów paliło się centrum handlowe w Wólce Kosowskiej. Tym razem pożar wybuchł nie w hali EACC, a w centrum chińskim

co OCZYWIŚCIE nie ma żadnego związku – z piknikiem Działaczy policyjnych nt. turystyki; i Te de…

To proste, Han Baohua jest aktywistą tego związku – udziela się w komisji turystyczno-krajoznawczej

(a dziury w głowach mają; bo nie chcieli jeść Grzybów [= mun].)
…………………………….
ps.
walczą nasi i w Lubelski(e)m…

ciekawa jest wycena tych czołgów – nieco zawyżona
wszystkie 4 ważyły pewnie 100 ton – trochę mniej niż waga bojowa kompletnych czołgów
to oznacza, że w lubelskiem złom jest po 70 gr za kg – niezła cena

Narót potrafi.
(„żywiom y Broniom”)
…………………………….
ps (2)
ale złowrogim (= czeskim) Knowaniom – nadal! –mówimy nasze STANOWCZENIE.

This entry was posted in bliskie spotkania z Trzecim gatunkiem. Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

14 Comments

  1. makowski
    Posted September 4, 2009 at 09:53 | Permalink

    ps.
    STOP PROWOKACJOM!

    Sejm chce ułatwić życie cyklistom

    (= wiadomo.)

  2. Posted September 4, 2009 at 10:15 | Permalink

    jakie rowery? rząd powinien dać każdemu ferrari i 200 na godzinę, A sejm po talonie na paliwo.

  3. Posted September 4, 2009 at 10:32 | Permalink

    na jej czele stoi posłanka Ewa Wolak (PO) z Wrocławia. Z miasta, które szczyci się tym, że jest najbardziej przyjazne cyklistom.

    ciekawym, kiedy ta propagandowa sztuczka zdechnie, bo jakis pismak pojdzie po rozum do glowy i sprawdzi, czy zwiazek frazeologiczny wroclaw przyjazny cyklistom, nosi chocby znamiona prawdy

  4. makowski
    Posted September 4, 2009 at 11:34 | Permalink

    Paniepijak
    1.
    wrocław – to breslau
    2.
    breslau = to Faszyści
    3.
    faszyści – to Geje i Narkomani (= bo Zachodzące UE)
    4.
    znaczy: Cholendrzy
    4a.
    znaczy: Cykliści. bo każdy cholender to (Rzyd i) cyklista, (= wiadomo).
    —————-
    wniosek:
    wrocław przyjazny cyklistom; a nie Nam.
    c.b.d.u.
    —————-
    to był oczywiście wykład uproszczony; pełen – znajdzie pan… (= wszędzie, wiadomo.)

  5. makowski
    Posted September 4, 2009 at 12:10 | Permalink

    - Jest sytuacja taka, że ludzie jeżdżą z rodzinami – stwierdziła Julia Pitera, dodając, że sama bierze na wyjazdy związane z wypełnianiem obowiązków

    spoko! poselskich
    (= „swojego męża…”)
    pobożna Rodzina (Radiapitera).
    i tylko Ryby nie biorą,
    (= jak za Peerelu.)

  6. visualvisual
    Posted September 4, 2009 at 12:16 | Permalink

    bieda TRWA

  7. Posted September 4, 2009 at 13:56 | Permalink

    ze tez ja nie mam takiej zkakauy w rodzinie

  8. makowski
    Posted September 4, 2009 at 14:48 | Permalink

    mąż walasiewiczówny.

    Niestety, nie zdążyła. Wieczorem 4 grudnia 1980 r. na parkingu centrum handlowego, gdzie kupowała biało-czerwone wstążeczki dla polskich koszykarek, została śmiertelnie postrzelona przez przypadkowego bandytę rabusia, który włamał się do jej samochodu…

    PRZYPADKOWEGO?!? co za Perfidny, prowokacyjny text…
    („biało-czerwone wstążeczki…”)

  9. makowski
    Posted September 4, 2009 at 14:59 | Permalink

    ps.
    nie na temat, durne i Nienaukowe; ale:

    Żeby mieć 0,7 musiałby zjeść furmankę jabłek
    i paczkę drożdży…
    ~ale_głupek

  10. makowski
    Posted September 4, 2009 at 15:08 | Permalink

    ale już wracamy do Rzeczywistości:

    Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do policji, ze wstępnych ustaleń wynika, że Han Baohua zaprosił przewodniczący klubu turystyczno-krajoznawczego Tylko dla Orłów

    („przy Niezależnym Samorządnym Związku Zawodowym Policjantów KSP…”)
    po dalszych [po-wstępnych, acz nie-Ostatecznych] ustaleniach dowiemy sie, jak działa (= nawalony niezależnie).

  11. Posted September 4, 2009 at 15:18 | Permalink

    tak
    zebrania w klubach turystycznych sa tylko dla orlow – raz uczestniczylem
    survival

  12. makowski
    Posted September 4, 2009 at 16:06 | Permalink

    i ciekawe, jak jest po Hińsku: orzeł? hero? hala? Hjuan… helektryczność? jakoś tak…

  13. Posted September 5, 2009 at 10:11 | Permalink

    matko, jaka u Państwa rozrzutność: jedna brama, druga.. i jeszcze płot?

  14. makowski
    Posted September 5, 2009 at 12:42 | Permalink

    Pani!
    u nasz – nie wszystko Ruskiekacapy rozkradli… u Wasz (= niemcówkaszubów) też tak było; ale.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.