z cyklu (nadal) „o Tym samym” (marysia gąski uczyła)

kuchnia dziś poleca (nie bez pewnej dozoszczypty próżności)
1.
dyskusję u Jah’a (wiem, wszyscy już byli; a Nowych nie widać…)



2.
wiersz patriotyczny pana kw (witamy po latach!)

A kiedy przyjdą poświęcić dom,
ten w którym mieszkasz Polskę
kiedy rzucą encyklik tom
kiedy runą krzyżowym wojskiem

i pod drzwiami staną, i nocą
krzyżami w drzwi załomocą –
ty, ze snu podnosząc skroń,
stań u drzwi.
Bagnet na broń!

3.
i na koniec – wiadomość naprawdę TRAGICZNA:

Prawie półtora miliona rodzin może zostać bez telewizji

    no, co tesztenReżymmojadrogaPanipopiołkowawypra…

na razie tyle. idę umacniać wały przeciwpowodziowe.
(= na zdjęciu: PKiN w warszawie. tak tak.)

This entry was posted in polskie blogi, www. Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

7 Comments

  1. makowski
    Posted June 24, 2009 at 14:30 | Permalink

    i w związku (= radzieckim) – z deszczem (oraz Telewizją)

    Już po wyborach więc nie warto wychodzić z kapci kiedy w TV Disney
    takie fajne filmy lecą, a tam leje i zimno.
    ~jerryko

  2. Posted June 24, 2009 at 20:04 | Permalink

    Ciekawa ta fotka, z czymś mi się kojarzy, choć na pewno nie z Varşova Kültür Sarayı

  3. Posted June 24, 2009 at 20:11 | Permalink

    Czytałem dziś refleksje Orlińskiego w “Polityce Narkotykowej”, wydanej przez Krytykę Polityczną.
    Autor stawia ciekawą tezę, według której za posuchę w muzyce jest winny brak nowych psychoaktywnych substancji (ostatnią nowinką było ecstasy, stąd rave i taneczna elektronika).
    Powołuje się przy okazji na casus Beatlesów. Chłopcy z Liverpool’u zmienili się z garniturowców w piewców psychodelicznego Sierżanta Pieprza, gdy pewien znajomy dentysta (!) zaserwował im do kawy cukier z dodatkiem LSD.
    Może jest w tym trochę prawdy?
    Choć Orliński stawiając znak równości: butapren=punko-polo, ostro przegina….

  4. Posted June 24, 2009 at 20:24 | Permalink

    z Bitelsami to nawet nie Odrobina…
    http://en.wikipedia.org/wiki/Doctor_Robert

  5. Posted June 24, 2009 at 20:40 | Permalink

    >>jah

    co on qwa wie o butaprenie

  6. Posted June 24, 2009 at 22:29 | Permalink

    Ja tam myślę, że w muzyce wcale nie ma aż takiej posuchy. Tyle, że trudniej coś znaleźć ciekawego i nowe zespoły potrafią być bardzo nierówne, ale sporo jest niezłych nowych głosów i aranżacji.

    Ku pokrzepieniu serc trochę folk-rockowo:
    Feist – When I Was a Young Girl (Kanadyjka, bardzo u nas popularna, choć jak dla mnie bardzo nierówna)

    Basia Bulat (Bułat, bo polskiego pochodzenia) – Snakes and Ladders – kolejna Kanadyjka spod Toronto coraz popularniejsza

    Andrew Bird – Imitosis – gość z Chicago, zapowiada się całkiem nieźle

    A na koniec Our Bright Future kawałek z doskonałej, najnowszej płyty Tracy Chapman

    Może nie są to klasyki na miarę The Beatles, ale też nie wszystkie kawałki The Beatles są po latach takie dobre…

  7. makowski
    Posted June 25, 2009 at 08:40 | Permalink

    >> kw
    fajna ta odwieczna Przyjaźń Polsko-Turecka ;-)

    >> Jah
    ech, ci Redachtorzy…
    dzień – bez Nowej, Rewolucyjnej i Błyszczącej bezy Tezy – to dzień stracony…

    >> kw (2)

    Ja tam myślę, że w muzyce wcale nie ma aż takiej posuchy…

    otóż to.
    jest tylko INACZEJ; nie ma przewodniej Siły. a to – zbija z Tropu Redachtorów; ktorzy (= zawsze) chcą świata, który by rozumieli
    (= i stałby im na Półkach; alfabetycznie i wg ZNACZENIA…)

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>