straty Moralne Narotu (wolskiego)

Albertynki dostały 1500 ha ziemi, bo w PRL utraciły… 69 ha

no, żesz, Qrva!
wstaję rano, czytam…
żesz!


……………………………………………
ja straciłem Dziadka i Babcię; a do tego (po 2giej Babci) działkę na kępie potockiej; tak, tak: żoliborz… tzw. dekretem bieruta… czy jak.
i się (= Qrva!) nie upominam
a te Czarne Chytrusy
(= sprawdzić, czy nie Rzyd…)
żesz…
lecz najważniejsza jest…
……………………………………………
(i chyba zostanę Lewakiem i tym no… Kommu… tfu! co to wspólne Rzony mają. pożytek w moim wieku niewielki; ale zawsze to lepiej, niż gejemalbertynkiem. choć Bogatym.)
……………………………………………
a na uspokojenie – ochłap.dla Nas; znaczy: Mas.
tyle mamy.
……………………………………………
Up DATEK:

– Proszę zauważyć, że kwota 360 tys. to cena, za jaką w Polsce można kupić mieszkanie, a nawet wybudować niewielki dom. Tyle wynoszą oszczędności życia normalnie zarabiających Polaków

oto kolejny dowód, że nie jestem Normalny
(-mpolakiem).

This entry was posted in mielone i bajaderki and tagged , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

15 Comments

  1. makowski
    Posted January 2, 2009 at 14:31 | Permalink

    – Wolelibyśmy odzyskać wprost to, co nam zabrano, ale jest to niemożliwe. Więc zabieramy innym.

    Albertariusze nie mają do stracenia nic, z wyjątkiem swoich kajdan…

  2. Posted January 2, 2009 at 14:31 | Permalink

    a co? za dużo oszczędności macie ob. Macovsky?
    czy tak po prostu (i na bezczelnego!) przyznajecie się, że Polakiem (normalnym) nie jesteście?

    a półtora tysiąca za 70 to dobry biznes
    taki rynkowy bardzo

  3. Posted January 2, 2009 at 14:32 | Permalink

    ‘zabieramy innym”
    ale…
    ‘dużo jeszcze zostało do odzyskania’

  4. Posted January 2, 2009 at 14:41 | Permalink

    Kobos skontaktował się z Towarzystwem Brata Alberta. Mec. Kryj-Radziszewski odpisał, że nie widzi przeszkód w sprzedaży, ale od obrotu gruntami jest pełnomocnik Marek Piotrowski. To były pracownik SB na Śląsku, dziś biznesmen z doskonałymi kontaktami z Kościołem.

    tradycje zabierania Bogatym.
    (= Kułakom i Te pe.).
    ………………………….
    a co do mojej „polskości” – tak, mam coraz więcej wątpliwości;
    w tym – od kiedy JESZCZE odkryłem, że mam ponoć przodka tatara (tfu!)
    no i jak taki – może być Katolem i rabować Bogatych?!?
    (i oddawać KC Zakonowi jak Robinhód…)
    nie może…
    geny zabraniają.

  5. Posted January 2, 2009 at 15:11 | Permalink

    jak KC, to chyba Rabin(hód)???
    (mnisiwydaji, że taka jest oficjalna wykładnia pochodzenia tych obcych NAM! reżymów)

    przodek Tatar – rzeczywiście nienajszczęśliwiej (i jeszcze z żoną NN!)
    a zaśfjatczenia jakiego nie da się załatwić?
    mam wrażenie, że wszystko możliwe (szczególnie, gdy zobaczyłem takie o prześladowaniu przez reżim, tfu, tfu, komunistyczny facia, co to w ’76 krzyczał: …jesteście warchołami, a potem był nawet lektorem kw – była taka fucha – wallenrodek?)

  6. Posted January 2, 2009 at 16:46 | Permalink

    była.
    (a nawet kilka. klika znaczy.)
    ps.

    Gang Romów wykorzystuje Polaków w Wielkiej Brytanii

    no i PO CO nam ten Internacjonalizm (był?)

  7. Posted January 2, 2009 at 17:11 | Permalink

    Ja cię sunę, 360 – oszczędności życia, chyba tych normalnych Polaków, co byli ministrami.

    A co do Robin Hooda, to tylko Józia, bo już ma taką pałę, że jak przywali na rozstaju dróg, to każdy z butów wyskoczy. Pani Makowski, Pan wyślij psa, wygląda na zaradnego, zaraz oszczędności się powiększą…

  8. Posted January 2, 2009 at 17:21 | Permalink

    >> Socjo
    a o czym ja mówię?!? o wysyłaniu Psa…

    „Na wstępie rozmowy wręczyłem żonie J.M.G. kwiaty (poważnie chorowała w ostatnim czasie) oraz zostałem zaproszony do gabinetu pisarza, gdzie były warunki sprzyjające planowanej rozmowie. Przedstawiłem się jako oficer SB współpracujący na odcinku literackim z komisarzem wojskowym ds. kultury. […]. W/wym. stwierdził, że powyższą rozmowę traktował jako jednorazową. Nie chciałby… […] J.M.G. zgodził się utrzymywać kontakt poufny ze mną”.

    a ja mam (znów) 2 Psy
    (choć, jak to zwykle w Polityce – cholera wie, KTO KOGO tu ma…)

  9. Posted January 2, 2009 at 18:51 | Permalink

    Dzielny piesek – mamuta odkopał.

  10. Posted January 2, 2009 at 18:54 | Permalink

    hunter: to goleń Maka

  11. Posted January 2, 2009 at 18:55 | Permalink

    ps.

    ja to kocham na maksa tę sprawiedliwość dziejową. Nasze też się poszło… i nikt nam niczego nie dawa

  12. Posted January 2, 2009 at 19:25 | Permalink

    >> joe
    no właśnie.
    1dnym (= nam) mówią, że mamy Grubą Krecholinią – zapomnieć (= o Żalach, Stratach, krzywdach i Pretensjach.)
    a KATOLOM – mówią „weźcie i bierzcie bo to jest Krzywda i Majóntki Wasze…”
    i jak tu NIE zostać Hsześcijaninem?

  13. pajeczaki
    Posted January 2, 2009 at 22:00 | Permalink

    nie przeklinaj przy dzieciach! /tzn szczeniakach. bestia rosnie! :))

  14. Posted January 3, 2009 at 00:03 | Permalink

    Z onetu>Wywieszenie flagi unijnej w kiblu [5] 02.01.2009 21:57
    Byłoby profanacją kibla ~WC-piker

    To tak dla rozładowania słusznego gniewu ludowego dawką humoru:)))). Pozdrawiam Noworocznie.

    P.S Od lat w archidiecezji krakowskiej wielkie zgorszenie wywołuje zatrudnianie byłego funkcjonariusza SB Marka Piotrowskiego przez ks. infułata Bronisława Fidelusa z Bazyliki Mariackiej, który jest jednym z najbogatszych (niestety nie w sensie duchowym) księzy w Polsce. Czyżby w ten sposób owocowała stara znajomość jeszcze z czasów PRL? Kuria krakowska wobec poczynań esbeka jest też nadzwyczaj bardzo spolegliwa. [...] za: isakowicz.pl

    ÓW esbek to też pełnomocnik albertynek ds. obrotu gruntami, świetnie ustosunkowany z tronem i ołtarzem, ale tego dodawać nie trzeba.

  15. makowski
    Posted January 3, 2009 at 09:56 | Permalink

    >> Pani P.
    ale czasem nie wytrzymuję.

    >> Verto
    patrz: odpowiedź wyżej.
    i właśnie dyskutuję z Kolegą z ameryki: czy warto „grzebać” w Przeszłości.
    (on sugeruje, że nie warto, bo sie jej nie zmieni. ja – że jednak – wpływa…)
    otóż i to jeszcze:
    niestety nie tylko przeszłość nasza; a i Teraźniejszość…

One Trackback

  1. By Bieżączka « Karnawał poziomek on January 3, 2009 at 03:16

    [...] [Ooops! muzeum sztuki nienowoczesnej „⅔”] straty Moralne Narotu (wolskiego) [...]

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.