Lech Wałęsa był agentem o pseudonimie „Bolek” – uważa prezydent Lech Kaczyński.
a to się wreszcie uspokoiłem.
…………………………….
no i nie mogę sobie darować; dobijmy go (= Wrogiego A. znaczy…)
Prezydent zastrzegł, że nie czytał jeszcze tej książki, ale „o Lechu Wałęsie swoje wie“…
dla tych, co nie czytali tej notki – informacja:
o Sobie swoje wiem; więc uwaga!
tylko rozsądne komentarze i po linii.
(= bo w Ryja!)
…………………………….
update:
(13:59)
Dlaczego Kaczyńscy wspólpracowali z Bolkiem?





Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci








9 Comments
Lech Kaczyński je szparagi nosem.
To znaczy, nie znam go osobiście i nie widziałem, ale swoje o nim wiem.
>> vontrompka
a Ostrzegałem… tylko rozsądne Kommentarze; a nie o jedzeniu…
ps.
pozatem LK zna Bolka, znaczy Leszka. razem pracowali
(= dla Dobra Ojczyzny.)
no, którys u któregos; ale nie pamietam, kto u kogo…
ooops. http://politbiuro.pl/politbiuro/1,85402,5281483,Pomylili_Lecha_Kaczynskiego_z_Walesa.html
ooops…
makowski: i co z tego że pracował u Bolka???
Swoje wiedział”, więc pilnował agenta w czynie społecznym (kasę brał dla niepoznaki , żeby się AGENT nie pokapował)
>> Joe
jak kloss…
a, zapomniałem dodać:
Adolf Hitler był agentem NKWD o pseudonimie “Alosza”. Uczestniczył w misternym planie rozłożenia III Rzeszy, i co tu dużo gadać, plan powiódł się lepiej, niż próba rozłożenia opozycji w Polsce.
ciekawa Hipoteza.
(Noe jako agent wstrętnych Szffedóff?)