…ostrzy zęby własnej partii, a nawet ku ogólnemu zdziwieniu powiedział o PiS-ie, iż stał się partią zbyt liberalną…
[podobno Roger Boyes w „the Times"; ale nie znajduję]
no to przypomnijmy: Wielka Wojna Ojczyźniana (Великая Отечественная война, 22 czerwca 1941 i dalej).
co mówił tow. stalin?

……………………………………….
na wieść o porażającym i zdradzieckim ataku od którego gorsze są tylko mordy – tow. stalin nie obraził się, nie.
choć też zamilkł; i zamknął się w…
albowiem tow. stalin (ponoć) się upił. no, takie ludzkie panisko. ma uczucia.
wszak zdradził go Najlepszy Przyjaciel…
Już jesienią 1939 roku treść wystąpienia Stalina na posiedzeniu Politbiura z 17 lub 19 sierpnia opublikowała francuska agencja informacyjna Havas. Stalin osobiście zdementował jego treść na łamach „Prawdy” z dnia 30 listopada 1939 roku. Tekst opublikowany przez Buszujewą najprawdopodobniej pochodzi ze źródeł francuskiej agencji. Wtedy, jesienią 1939 roku, zgodnie z duchem czasu, lewica europejska uznała tekst za „fałszywkę”, skoro „wódz” zaprzeczył.
Zdzisław Nowicki
„Stalina wojny początek”
……………………………………….
jakież mogły być motywy tej Przyjaźni? z „ludźmi pozbawionymi Honoru…”
no, jak to u Genialnego Stratega – słuszne; oraz Dla Dobra Ludu i Mas:
Towarzysze!
W interesie ZSRS — Ojczyzny pracujących — jest, żeby wybuchła wojna między Rzeszą i kapitalistycznym blokiem anglo–francuskim. Należy uczynić wszystko, żeby ta wojna trwała jak najdłużej w celu wyczerpania obydwu stron. Właśnie z tej przyczyny powinniśmy zgodzić się na zawarcie paktu zaproponowanego przez Niemcy i pracować nad tym, żeby ta wojna, raz wypowiedziana, przeciągnęła się maksymalnie.
Trzeba będzie wzmocnić robotę propagandową w wojujących państwach, żeby przygotować się na ten czas, kiedy wojna się zakończy…
ibidem
……………………………………….
niestety Lud Niemiecki wybrał inaczej.
i zaatakował Przywódcę Jedynej Slusznej Partii Mas Pracujących i Ludu.
no to tow. stalin, jak słusznie napisaliśmy wyżej – się przejął.
i zrobił, co mu dusza (?) kazała.
……………………………………….
no i przemówił chwilę później. 3 lipca 1941.
do Narodu.
jak zwykle wzruszająco.
Zaczęło się przedstawienie. Spektakl przedstawiający patriotyczny triumf generała Kutuzowa i rosyjskiego narodu nad francuskimi napastnikami na ojczyznę w 1812 roku. Oczywiście opera jest długa, bo wielkie patriotyczne utwory mają być długie i wymagać od widzów długiego siedzenia…
……………………………………….
nie miejsce tu, aby streszczać Jedyne sluszne Przemówienie Wodza.
(Do Was się zwracam przyjaciele moi!…)
wódz – zrobił co mógł.
i przeżył jeszcze (ponad) 10 lat…
jako Wódz.
a niektórzy nie przeżyli…
Pod presją sytuacji wojennej dokonano przesunięcia akcentów w ideologii i propagandzie: częściowo odbudowano zniszczoną Cerkiew i rozwiązano Związek Wojujących Bezbożników, porzucono hasła internacjonalizmu na rzecz wielkości Rosji.
Stalin jednak nie zaniedbał terroru…
tak, Wielki Strateg – nawet z tak trudnej sytuacji potrafi.
i (też) był niewysoki…
Bracia! Polacy!
Dziś, w dniu wielkiej żałoby, gdy pełne bólu serca setek milionów ludzi na całym świecie żegnają Wielkiego Stalina – lud Warszawy, dając wyraz swoim uczuciom, manifestuje zdecydowaną wolę całego narodu polskiego, aby nieśmiertelne i fundamentalne zdobycze naszego narodu, które przyniosła nam epoka stalinowska, aby dzieło Wielkiego Stalina w sercach, umysłach i czynach naszych, czynach milionów Polaków ponieść dalej drogą, którą wytyczył nam Stalin. (…)
Masy pracujące Polski ślubują, że pod wodzą Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i wiernego ucznia Stalina – towarzysza Bolesława Bieruta – jeszcze twardszy będzie nasz krok ku dalszym zwycięstwom, że jeszcze żarliwsza będzie nasza codzienna praca, jeszcze mocniejsza walka o pokój, jeszcze głębsza miłość do naszej ojczyzny, jeszcze większa troska o jej siłę ochronną, o umacnianie niepodległości, że jeszcze większa będzie nasza czujność wobec wrogów i jeszcze pełniejsza jedność narodu w walce o pokój i socjalizm, w walce, w której natchnieniem będzie nieśmiertelne imię Wielkiego Stalina.
Przemówienie Józefa Cyrankiewicza w dniu pogrzebu Józefa Stalina
rodacy!
pomyślcie o tym…




Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci








25 Comments
caly tekst -> tutaj
dzięki.
(to moje Lenistwo… ;-)
Mało znany fakt z początku klęski – obrona twierdzy brzeskiej przez oddziały NKWD (w mitologii sowieckiej coś jak nasze Westerplatte). Otóż NKWDziści bronili się do upadłego, ich bohaterstwo motywowane było tym, iż właśnie oni zostali wyznaczeni do zaprowadzenia rządów klasy robotniczej na obszarach Polski i Niemec, które zamierzała wyzwolić armia czerwona. Niestety bestia faszystowska zaatakowała wcześniej – i tak na kartach historii pojawili się bohaterscy obrońcy Brześcia. Do czego jest ta analogia, ano jest u nas taka organizacja, która również wczesnym rankiem odwiedza obywateli. I coś czuje, że ich obrona przed bestią z Wermahtu, będzie również “bohaterska”.
>> Khair
ja widzę też i wiele innych podobieństw 9= umysłowych).
na szczęście F16 to nie T34…
(i nie w tej ilości.)
o widze, ze wojenno/wojskowe klimaty,
tylko, ze znowu o stalinie/hitlerze :P
to ja tez w podobnym klimacie tylko, ze
XXI w., neokonserwowa mysl strategiczna
z ostoi demokracji i wolnosci imperium
film pt.: “No End in Sight” – bardzo dobry dokument, zbiera swietne recenzje
(wczoraj obejrzany, polecam, warto)
>. MG
http://www.tvn24.pl/2084187,12690,0,1,1,wideo.html
>> Eora
a co ja poradze,skoro mnie sie wszystko – z 1dnym kojarzy? ;-))
ps.
dzięki za linki.
będe sie uspółczesniać…
ach, i dear Eora: taka Pjosenka, z (mej bardzo Odległej) młodości; mnie się…
Salon Niezależnych
„telewizja” 1972 r.
………………….
strrrrasznie stare, prawda?
a może jeszcze z Tej Samej pjosenki; inny fragment.
taki; lewacki ;-)
@makowski: widziałem ten grymas na żywo…:-/ …i muszę się pochwalić, obraziłem wtedy ich/naszego* prezydenta kilkoma epitetami:/ (nie do powtórzenia)
btw, a widziałeś pana prezydenta w senacie? w sejmie to wyglądał spoko…
* – niepotrzebne skreślić
>> MG
i zasadniczo współczuć;-)
choć Świadkowie cHistorji…
……..
tak, przełamując Wstręt (taki film) – rzuciłem w ekran mego tv (kuchennego) – czymś w rodzaju Wzroku.
ale może to była Inna Część Ciała?
>>makowski:
piosenki nie znam,
ale przypomina mi to
kolonijna spiewke z serii:
ależ owszem, czemu nie
jemu też należy się
;)
MG>(mogli dla niego chociaż ten obrazek obniżyć, to może mniej żałośnie by wyglądał…)
Lubię te fotki z wysokimi klamkami w Pałacu Prezydenckim. Przy nich żaden z naszych prezydentów nie wyglądał okazale.
MG>widziałem ten grymas na żywo
To był uśmiech czy co? Bo jakoś trudno mi to odszyfrować na tvn24.pl.
>> Eora
no to: Telewizja – Jacek Kleyff (1972)
>> Verto
tak, te Klamki…
świetne; jak zawsze. Magisterek też przy nich nienajlepiej; ale Ten…
(faktem jest, xe Tego – częściej kamerują ;-)
pozwoliłem wrzucić trochę polityki do mojego albumu:-) http://maciejka.magr78.x12.pl/main.php?cmd=imageview&var1=IMG_10541.jpg
poza tym tnie po skrzydłach i rozdaje prowiant czyli czarne polewki. Znaczy szykuje się na wojnę. Dopiero teraz się zacznie.
Ludzie wyjaśnijcie mi, co to są “czarne polewki” ? Kiedyś za komuny robiłem nalewki z drożdży i pożeczek, mirabelek, czy innych owoców, ale nigdy nie wychodziła z tego czarna polewka.
Czarna polewka, np. czernina, podawana na obiedzie starającemu się o pannę, jako znak odmowy – rekuza . O to chodziło? Czy znaczenia metaforyczne też podać?
od czasu, gdy powstało google wszystkie pytania stały się głupie…:-)
>> Khair
z pożeczek raczej nie mogłeś robić
może wirtualnie ;-)
a w nawiązaniu do wyjaśnień Socjopatycznej: spróbuj kiedyś zrobić wino z czarnego bzu i nie czekać aż dojrzeje – czarna polewka z tego nie wyjdzie, jeno psius, ale odrzuca podobnie
MG: ja wolę szukać w głowie, a nie w googlach, bo zanim się okienko otworzy…
@Kuszelas – były pożeczki, a nawet agrest – za komuny walczyło się z monopolem spirytusowym wszelkimi sposobami. Eksperymenty były czasami przerażające. Choć przyznaję – mirabelki the best. Czarny bez też próbowałem. Jeszcze dzisiaj aparatura antymonopolowa wala się gdzieś w zakamarkach piwnicy. Baniak trzymam z sentymentu, a może i na czarną godzinę.
idę stąd; a bo tu Piją ;-)
>> Khair
sorki
porzeczki!
inaczej się nie da ;-)
>> Socjopatyczna
czasami z głową też kłopot – szufladki w rozumie nie bardzo chcą się na czas otwierać :-)
(wiem po sobie)
Może i porzeczki – ale za to niezapomniany odorek.
ech, Pjękno Peerelu… ;-)