no to na łatwiznę; Adaś czyli nikt.
(„nikci wszystkich… łączcie się.”)
Pewnie każdy zna choć jednego internetowego lewaka. Nie, nie chodzi o Galopującego Majora, ani nawet o Azraela (Wybaczcie Panowie), a o takiego prawdziwego. Dwudziestolatka z plakatem Che nad łóżkiem.
Jest ich całkiem sporo. Z reguły powielają frazesy, które znamy, i sami chętnie – wstyd się przyznać! – z nich korzystamy. Choć nie zawsze w identyczny sposób. Czasem trafia się egzemplarz wykształcony, i to nie na interwencyjnych ulotkach. Wpadłeś po uszy!
Zasypie Cię nazwiskami, cytatami, izmami. By potwierdzić tezę przekopie dzieje ludzkości i stertę książek. Dla aktualnego problemu bez wysiłku znajdzie analogię w starożytności. Spróbuj zwrócić mu uwagę, że się myli, choćby w jednym, jedynym, niemal nieistotnym, punkcie.
I odsuń na bezpieczną odległość.Żeby szyderczy śmiech nie rozsadził Ci bębenków. Bo najważniejszą cechą wykształconego lewaka – prócz nieomylności – jest szacunek. Dla innych i inności. Kultur ludzi poglądów. Na pewno wysłucha Cię z uwagą, nie ulęknie się dyskusji. Tylko dlaczego zwyzywał moją matkę od najgorszych?
ale – jak Lewactwo:
Adaś! nie zaczyna (= prawdziwy Konserwatysta) zdania od „bo”…
(a pozatem 100% poparcia ;-)
………………………
i (też) od dawna powtarzam:
Lewactwo (nazywające się czasem „Lewicą” dla niepoznaki) – kocha „Ludzkość” en masse; a konkretnie – to już nie.
ale; to długa dyskusja; prawda Pani Eoro? ;-)




Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci








25 Comments
dyskusja o panu Paliwodzie?
(bo chyba o nim pisze Nikt)
uwazam, ze jest zbedna, no bo po co?
niech sobie Paliwoda pisze co chce,
przeciez nikt nie musi tego czytac.
a, ze dla wielu jego wywody sa malo strawne…
no coz.
nie, to nie jest dyskusja o Panu P. (nie znam; a kto to?)
to jest dyskusja – o stosunku tzw. myśli (?) lewicowej: do Zwykłego Człowieka…
(i przypominam, że już raz sie w tej sprawie po-różniliśmy ;-)
Roman Konik
„Komunizm-nazizm”
ja pana Paliwody tez nie znam (osobiscie),
dwa tygodnie temu zalozyl bloga na s24
i swoimi tekstami od razu rozpetal wojne na s24.
nie pierwszy raz Adas odnosi sie na swoim blogu do wypowiedzi Paliwody.
a tak z ciekawosci, co to takiego jest “Zwykly Człowiek”? ;)
ps.
a Pan znow myslami w XIX/XX w., a przypominam, ze mamy XXI.
nawiasem, prosze sie np. przyjrzec, co dzieje sie w ostoi demokracji i wolnosci U$A – za rzadow neokonserwatystow.
naprawde, swiat jest bardziej kolorowy niz sie Panu wydaje :P
no ba, ma Pan jeszcze jakies cytaty w rekawie? nie watpie ;) o komunistach, nazistach? a moze siegnie Pan do rewolucji francuskiej i jeszcze glebiej? :P
;))))
ad 3.
„Zwykły Człowiek” – to mit; wymyślony przez sowjecka (tfu!) gazetę „Prawda”.
ad. 4
ja myślami tam, gdzie nasi (tzw.) Politycy. szczególnie ci – do dziś rządzący ;-)
ale: skoro o XXI wieku i postępie:
oraz:
no po prostu: NOWOCZESNOŚĆ und Postęp (w 2ch sporych i NAFTOWYCH krajach…)
ad. 5
cytatów ci u nas dostatek. książek mniej; a bo ja Postępowy; i w Sieci ;-)
>>makowski:
Ad.6, pkt.3 -> ludzie ciagle wymyslaja jakies mity, a potem z tymi mitami na ustach i w glowach ida sie zabijac.
Ad.6, pkt.4 -> ale czemu tak wybiorczo? tylko Chavez i Putin? a Bush? (ew. Reagan? Nixon?) konserwowe perelki kolejnego naftowego kraju? ;)
nie bede cytowac, bo nie chce na sile potwierdzac jakas teze ;)
Ad.6, pkt.5 -> w sieci to mozna wiele wygrzebac ;) na kazdego znajdzie sie, jakis cytat lub news :P
a mi jak zwykle chodzi o to, ze ja nie lubie metek i szufladek, a to dlatego, ze ja mam poglady rozne, czasem poddajace sie zmianom. nie mam plakatu Che nad lozkiem. mam za to obraz namalowany przez australijskiego aborygena (ktorych to los i kultura konkretnie mnie interesowaly), ale ze nie stac mnie na bilet do Aus, wiec z goraca herbatka i przed komputerem moge sobie poczytac ich historie w internecie :)
I. tak.
II. wybiórczo bo (jednak) Lewactwo tępi własnych obywateli; a „Prawica” – raczej Zagranicznych ;-)
III. tak.
IV. aborygeni australijscy – baaardzo ciekawi.
a co do poglądow: ja lubię Wolność. od Dziecka.
(cokolwiek by ona miala znaczyć…)
a ci, co chcą mnie „metkować” (no, naj-częściej jednak (Narod-)Socyaliści i Inter-Kommuniści; choć populistyczna „prawica” z połowy lat 50 w usa – też ;-)
– budzą moją nieufność.
podpisano:
człowiek bez prywatnego konta (tylko f-mowe ;-), bez Karty płatniczej; pieniądze na Gumkę; a nie u Mamusi, bez prawa jazdy, bez garnituru, bez GPS-a, bez…
;-)
Ad.8, II. niekoniecznie tylko Zagranicznych. naprawde powinien sie Pan przyjrzec blizej Ameryce Pn., a nie tylko Che i Chavez w Ameryce Śr. & Pd. ;)
Ad. 8, IV. ja tez lubie Wolnosc.
ale
np. taki przejaw wolnosci powoduje u mnie pewne… zaklopotanie / refleksje.
no bo co to takiego jest Wolnosc?
rownie dobrze, jesli ktos wykrecil zarowke na korytarzu w moim bloku warszawskim, to tez moze powiedziec, jest wolnosc a to jest niczyje (bo publiczne), wiec sobie moge wziac na Wlasnosc ;)
a tak w ogole, slyszal Pan o czyms takim jak “common-pool resoruces”, albo ew. “prisoner’s dilemma”? to sa bardzo ciekawe zagadnienia dot. wolnosci wyboru jednostek w danych sytuacjach, ktore mozna przelozyc ogolnie na relacje miedzy ludzmi.
ja jestem tylko za wydaniem Broni Zwierzętom w Lesie.
na Myśliwych.
żeby były równe szanse.
ps.
jakem XIX-to (i trochę XX-to) wieczny tradycjonalista – polecam Ericha Fromma (1900-1980) „ucieczkę od wolności“.
nowszych Lektur nie znam ;-)
ach, jeszcze z „wolności” – to (jednak) Platon…
(jak już o więzieniach czy Jaskiniach ;-)
>>makowski:
tak tak, “wolnosc” tylko dla mezczyzn ;)
jestem ZA ;-)
(jakem Konserwatysta ;-)
Makowski@ Wolność w dzisiejszym rozumieniu to potworne dylematy. To tak jakby wybierać między śpiewem Dody a jej piersiami – niby dwie różne dziedziny, ale ile wspólnych sztuczności! Generalnie mamy wolność wyboru… plastiku. Możemy wybrać plastikowe cycki, piosenki, seriale, przedmioty etc. etc. Gdybyśmy chcieli wyjść poza plastik, grozi nam ekscentryzm. A wtedy lepiej być bogatym, bo bogaty może być sobie ekscentrykiem, a biedny jest już świrem. Reasumując: Plastik, ekscentryk świr – i ostatnia podkategoria – ci którzy tęsknią za zupami mlecznymi w barach – cześć ich pamięci.
ps. dziekuje za lineczke do Fromma.
ja natomiast polecam:
“Governing the commons” – E. Ostrom choc ksiazka traktuje glownie o tym jak zarzadzac zasobami naturalnymi, omawia takze zlozone zagadnienia dot. organizacji spoleczenstw i kwestii wolnosci jednostek, np. ciekawy dylemat “private vs. state” itd.
oraz, dodatkowo tekst lewaka WO wlasnie o tekstach Paliwody z s24.
;)
>> Khair
(wolę Piersi ;-)
……………..
a poważnie: Excentryzm.
(„Umiarkowany Excentryzm w Ramach obowiązujacego prawa” ;-))
i bez Barów mlecznych!
>> Eora
a co? WO – poczuł konkurencję? ;-)
(z obrzydzeniem – przeczytam ;-)
>>makowski:
WO raczej poczul obrzydzenie, bo sie ch…chu.. no ten no.. filozof Paliwoda wymadrza dotykajac dziedzin naukowych, o ktorych najwyrazniej nie ma pojecia.
ale takich na s24 jest wielu, mozna im najprosciej lopatologicznie wyjasniac pewne naukowe kwestie, a oni i tak wiedza (wierza w) “swoje”.
ad 18
ja jednak pozostanę przy swoim
(ohydno-totalitarnym-i-nie-wolnościowym) biologiczno-środowiskowym Punkcie widzenia; i zasugeruję ponownie, że to Walka Samców o teren.
zwana czasem: znaczeniem.
…………
a co do tego, że „wiemy lepiej”…
no, cóż…
(ja (moim zdaniem) [IMHO] – NIEWĄTPLIWIE wiem (lepiej ;-)
>>makowski:
a ja,
oida ouden eidos
(jakem lewaczka-powielaczka)
;)
NO, NIE!?!
JĘZYKAMI MNIE TU?!?
NIE FER…
@Makowski, ale PIERSI będą ostanimi, a ostatni Piersiami. I niech żyją bary mleczne – obekty masowego(ej) żywienia(zagłady). Zważ, że nawet Korwin nie jest już ekscentrykiem, a kretynem. To tylko potwierdza moją teorię – nie można być ekscentrykiem bez kasy.
coś w tym jest w relacji Kasa-Exce.
a bo jeśliby taki JKM – był Putinem (a mówilby to samo) – byłby excentrykiem.
a tak…
a co do mnie; nie wiem, czy mam Kasę
(chyba nie; bo to Rzona… ;-)
ale na pewno nie lubię Plastiku.
no, chyba że ebonit albo OSTATECZNIE bakelit.
(jakem konserwatysta ;-)
>>makowski: JĘZYKAMI MNIE TU?!?
tak na marginesie aborygenow i jezykow:
Eora ;)
oo, Ładny Profil.
wstawilem do screenSejwera; coby migał.
ale mało Szffecki…
ps.
Aborygenalis?!? ;-)