co robił Paniczyk Jaro 13 XII 1981 roku?

a jako że pojawił się problem, kim jest Pan Radek Sikorski i dlaczego zdrajcą?

odwrotna-strona-medalu.jpg

…………………………..

Obudziłem się więc w południe i poszedłem do kościoła w kompletnej nieświadomości. Słyszałem tylko, jak mama ma pretensje do ojca, że nie zapłacił rachunku, bo telefon jest wyłączony. W kościele panował potworny tłok, ale akurat tego dnia był u nas Obraz NMP.
Kazanie ks. Boguckiego wydawało mi się też jakieś dziwne. I powoli zacząłem się orientować co się stało
.

    Źródło:
    Sam Jarosław Kaczyński w wywiadzie rzece „Odwrotna strona medalu”
    Oficyna Wydawnicza MOST, Wyd. VERBA 1991r.
    ISBN: 83-85061-18-5

a rozmawiała: Teresa Bochwic.
i cena niewygórowana: 5 zł. („Niestety, brak książki w magazynie.”)

    nie czytałem; tylko cytuję, relata refero panie Prokuratorze Z…

…………………………..
a więc:
zasadniczo chyba –
– to samo co ja. (= robił tamtej nocy.)
z tym, że ja wstałem wcześniej; i nie poszedłem do kościoła…
nie nadaję się więc na Premjera.
(w załączeniu: widok naszego z okna tego dnia rano; gdy Pan Jaro [przyszły] Premier Opozycjonista jeszcze, podobno – spał…)



…………………………..
dodam może, że nie należę do jakichś zagorzałych Fanów Pana Radka; ale.
(i nie wymagam też od każdego Obywatela Peerelu [tfu!] – aby z Kałachem – mordował Sowietów… a tym bardziej – dziś ;-)
…………………………..
dodam też, że ta notka – powstała przed „wyborami 21″; ale jakoś miałem opory.
myślałem: trzeba będzie jakoś z nimi kohabitować
no to – nie kopmy się już; i nie bijmy (po Jajach).
ale – nie da się.
trzeba dorżnąć.

This entry was posted in Politik&Parano… and tagged , , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

14 Comments

  1. Posted November 4, 2007 at 11:10 | Permalink

    i jeszcze dodatek: jest taki fragment; czy go nie ma

    lestat
    Suplement do twojej notki:

    W wywiadzie rzece Piotra Zaremby i Michała Karnowskiego „O dwóch takich… Alfabet braci Kaczyńskich” Jarosław Kaczyński rzecze tak:

    „A rano budzę się i słyszę, jak mam pyta ojca czy zapłacił za telefon, bo nie działa. Mama wychodzi do kościoła. Wstaję później i też idę do kościoła do Św. Stanisława. Wtedy trwała po Polsce peregrynacja obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i tego dnia dotarł on do naszej parafii. W świątyni tłumy”

    Pan już wie co się dzieje?

    „Dowiedziałem się w kościele. Wracając po drodze spotykam mamę. Wracamy razem”

  2. Khair el-Budar
    Posted November 4, 2007 at 11:47 | Permalink

    To ja byłem lepszy, bo wiedziałem już o “wojnie” bardzo wczesnym rankiem – mieszkałem blisko lotniska wojskowego. W dodatku kilka kolumn wozów bojowych wpadło w labirynt osiedli stoczniowych – narobili takiego hałasu, że trudno nie było zauważyć mobilizacji. Ale jest faktem, że wtedy nie miałem kota – i to jest fakt obciążający mnie.

    I jeszcze jedno – cytuję:
    “no to – nie kopmy się już; i nie bijmy (po Jajach).”
    To złośliwe, bo oni są jednojajowi (liczba pojedyncza) – i to jest fakt biologiczny, a nie polityczny.

    Możeby Szczygło zamiast mendzić, wezwałby Radka na ubitą ziemię, na sąd boży.

  3. deputy
    Posted November 4, 2007 at 13:19 | Permalink

    To ja byłem prawie jak Jaro. Siedzielismy w schronisku w Beskidzie, odcięci od świata i rozprawialiśmy sie z beczką piwa. Rano kierowca przyleciał na nartach z dołu i powiedział, ze jest stan wojenny. I jeszcze tylko musiałem stado pijaków przewieźć na trasie Gorlice – Lublin….
    Moge być premierem – to czywiste.

  4. Posted November 4, 2007 at 13:26 | Permalink

    Mozna było spać, można było również – donosić.

  5. Posted November 4, 2007 at 15:00 | Permalink

    >> A.W.
    a Pan, przepraszam, o czym?

    i wybór jakiś taki kiepski u Pana – alternatywa: spać albo donosić
    reszta jest niczym

  6. makowski
    Posted November 4, 2007 at 17:20 | Permalink

    stare Hińskie pszysłowie:
    człowiek jest tym co śpi.
    ps.
    dziekuję (prawie) wszystkim za te Szczere i Partyjne deklaracje; po której stronie wtedy stali.
    z dumą możemy powiedzieć, że
    (w większości) staliśmy wtedy po tej samej sronie, co Jarowódz.
    (i proszę złożyć Kopie Donosów na siebie w Archiwum [3 Egz.], w drzwi pukać jak zwykle.)

  7. Posted November 4, 2007 at 18:24 | Permalink

    makowski: a Ty się znowu czepiasz. Jak człowiek śpi to nie grzeszy – kapewu?

  8. Posted November 4, 2007 at 20:03 | Permalink

    Pewnie gdyby był bardziej zorientowany i na “czasie”, zwinęliby go jeszcze w nocy. Ale widocznie mało znaczył, wiec go esbecja pominęła. Stąd te kompleksy

  9. Posted November 4, 2007 at 20:15 | Permalink

    makowski>trzeba dorżnąć.

    To cytat z Radzia:)), którego chyba radość przedwyborcza poniosła.
    Jeżeli w PO wygra ta tendencja to zapłacą wysoką cenę. Za cztery lata. Albo i wcześniej.

  10. pariah
    Posted November 4, 2007 at 21:02 | Permalink

    no to ja mam czyste sumienie – nie obejrzałem jeno Teleranka rano bo Wojtek w Czarnych mi go zabrał…
    a tatko mój miał we wojsku skończyć służbę dnia 14 a tutaj taka skucha – musiał jeszcze pół roku odpieprzyć dla Waadzy Ludowej..?
    czy mogę zostać Kąbatantem, Wysoka Komisjo? bardzo bym ściał – kota to nawet sobie sam znajdę: łażą takie sierściuchy po piwnicach to se wezme, nie?

  11. makowski
    Posted November 4, 2007 at 21:30 | Permalink

    >> Joe
    znów. od Dziecka tak mam: czepliwy ;-)

    >> Jah
    od dawna mówię: psychologia.
    i Biologia ;-)

    >> Verto
    wiem ;-)
    (ale wiesz: ja nie jestem aż takim entuzjastą Pana RS… owszem: cenię, ale.
    (= trochę on Snob to chyba jest; a i Piękniś… tak prywatnie. ale nie powtarzaj NIKOMU, że to mówię; a bo jeszcze za PiSołoma będe robić.
    wiesz, czego to ludzie u nas nie gadają ;-)

    >> pariah
    niniejszym zostaje Pan przyjęty do Koła Bojowników o Wolnośćitede i Teleranek.
    (jest nas 2ch. na razie.)

  12. Posted November 4, 2007 at 23:29 | Permalink

    dobić, dorżnąć, zakopać!!! (wymiennie z “zakopać” “wysłać na leczenie”)

    ja doniosłem… mamie, że teleranka niet:-/

  13. Posted November 4, 2007 at 23:37 | Permalink

    kurna paka: “obudziłem się w południe i poszedłem do kościoła…” – mać, leń z niego kur… znaczy wielki. rozumiem, że tak po piciu “do dnia”… ale tak po samej kolacji z mamusią i kotem:-/ elyta psiakrew!!!

  14. makowski
    Posted November 5, 2007 at 08:41 | Permalink

    >> MG
    otóż to.
    Ojczyzna w potrzebie – a „ten” śpi…
    (elyta psiakrew! ;-)

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.