„Doświadczeni policjanci odróżnią damę lekkich obyczajów od damy ciężkich obyczajów”

Od kilku miesięcy poseł PiS lobbuje w Ministerstwie Sprawiedliwości za wpisaniem do kodeksu karnego nowego rodzaju przestępstwa – biernego zachęcania do seksu.
Miałoby ono polegać na noszeniu przez kobiety kuszących strojów i mocnego makijażu w okolicach dróg. Według posła taki paragraf pomoże zwalczyć prostytucję kwitnącą przy ruchliwych trasach.

Pozostaje problem jak odróżnić prostytutki od innych skąpo ubranych kobiet. – Może się zdarzyć, że atrakcyjna dziewczyna wracająca w mini z dyskoteki zostanie zatrzymana przez policję, ale takie przypadki byłyby rzadkie – powiedział „Newseekowi” Zawisza.
Dodał, że wierzy w doświadczenie policjantów, które pozwoli im odróżnić porządne kobiety od panien lekkich obyczajów.

a tę Dobrą Wiadomość – nadeslał Pan Radek z warszawy.

This entry was posted in Politik&Parano… and tagged , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

12 Comments

  1. Posted May 7, 2007 at 14:15 | Permalink

    A premier na tę okoliczność jak znalazł – bierne zniechęcanie do seksu!

  2. Posted May 7, 2007 at 14:43 | Permalink

    chciałem to jakoś błyskotliwie skomentować. Ale mi się odechciało. Pan Zawisza działa na mnie antykoncepcyjnie.

  3. Posted May 7, 2007 at 15:06 | Permalink

    tak.
    wszystko opada
    jesień (średniowiecza).

  4. Posted May 7, 2007 at 15:17 | Permalink

    “w okolicach dróg”

    Zawisza, jak zwykle, szuka (mini) dziury w calym…

  5. Posted May 7, 2007 at 16:14 | Permalink

    Żądam sprostowania!!!

    To Prawica Rzeczpospolitej:D :D.

    Zawisza>doświadczenie policjantów, które pozwoli im odróżnić porządne kobiety

    Co za plugawe insynuacje:>>>.

  6. Posted May 7, 2007 at 16:30 | Permalink

    prostujemy.
    to Pusta Prawa Półkula Mózgowa (PPPM).
    a w lewej – tylko MyślO’sexie (MO’s)
    – z przygodnie poznanymi Kobietami z Ludu Dorodnie-Ciemnego (KLD).

  7. Posted May 7, 2007 at 16:31 | Permalink

    choć… jak się ta wgłębić
    (w Jądra Problemu ;-)
    „od miesiecy…” – czyli jeszcze jako Pis… no, ten no… pisuowiec?

  8. Przyczynek
    Posted May 7, 2007 at 16:55 | Permalink

    no to nareszcie wiem, dlaczego tak cienko z Autostradami… Więcej Autostrad, to więcej miejsc dla tirówek…. a my sprzeciwiamy się deprawowaniu naszych PK (Patryjotycznych Kierowców)….

  9. makowski
    Posted May 7, 2007 at 17:17 | Permalink

    to by wiele wyjaśniało…
    Światłość naszej Partii…
    jej Dalekosiężny Wzrok…
    jej Przenikliwość…
    jej Zbiorowa Mądrość…

  10. sss
    Posted May 7, 2007 at 20:15 | Permalink

    co to pisać… Freud i Foucault już wszystko napisali…

  11. makowski
    Posted May 8, 2007 at 07:11 | Permalink

    fuj.

  12. Posted May 8, 2007 at 10:46 | Permalink

    tak.

One Trackback

  1. By vontrompka.com on May 8, 2007 at 08:49

    myśli nieoddymione…

    a wszystko przez Makowskiego
    ……

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.