faszyzm jako długotrwały proces degeneracji tkanki społecznej?

kfa_wendel_kunstzeitschrift.jpg

albo jako naturalny proces gnicia.
(narodu, cywilizacji…)
a również inne totalitaryzmy o populistycznym tonie.
…………………………………
I.
Sympathy for the devil u Jah’a. wraz z dyskusją.
…………………………………
II.

Przez ponad siedemdziesiąt lat niemieccy profesorowie nauk politycznych, historii, prawa, geografii i filozofii gorliwie wpajali swym uczniom histeryczną nienawiść do kapitalizmu i głosili wojnę „wyzwoleńczą” przeciwko kapitalistycznemu Zachodowi. To właśnie niemieccy „socjaliści z katedr profesorskich”, niezwykle podziwiani we wszystkich krajach za granicą, nadawali tempo obu wojnom światowym.

adolf_reich_small.jpg

Pod koniec ubiegłego stulecia ogromną większość Niemców stanowili już radykalni zwolennicy socjalizmu i agresywnego nacjonalizmu. Byli już wówczas zdecydowanie oddani zasadom nazizmu. Brakowało jedynie wówczas terminu potrzebnego do nazwania tej doktryny, choć później i to uzupełniono.

Ludwig von Mises
„Planowany Chaos”
…………………………………
III.

He who does not want to discuss capitalism and the accompanying spread of impoverishment should not speak of demography; he should keep his mouth shut and sit in the corner.
Now that the demographic catastrophe is evident to all, the catastrophe of the democratic system is predictable. The consummated victory of the democratic- capitalistic system has left these unmistakable identifying calamities:

    1. The homogenization of the world into indistinguishable geographic sectors of production and marketing;
    2. The deculturization of nations into mere populations, by immigration from formerly culturally distinct regions;
    3. The ever more frequent displacement of highly skilled labor, both men and women, from an elevated proletarian status into the ranks of the subproletarian unemployed.
    4. The disappearance of children and child-rich families as the desired sociological norm and true measure of human worth.

Horst Mahler
„Capitalism, Democracy and Demographics”
…………………………………
linki:
1.
Adolf Reich
Kunst- und Naturfreund, 1939
Historisches Archiv Haus der Kunst
2.
Udo Wendel
Die Kunstzeitschrift
1939 / 1940

This entry was posted in Look on the bright side and tagged , , , , , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

17 Comments

  1. ziel
    Posted April 24, 2007 at 11:11 | Permalink

    Good ol’ von Mises; ja przy okazji powiem, jak juz mowimy o czolwieku, ktory projektowal a priori nauke o dzialaniu, ze jesli kogos mozna winic za cos, to niech to bedzie Immanuel Kant.

    Mam jakis anty-kanci okres ostatnio, prosze mi wybaczyc.

  2. Posted April 24, 2007 at 11:30 | Permalink

    ależ Wybaczam, wybaczam ;-)
    każdy ma jakieś uprzedzenia do Filozofow. ja np. mam (ostatnio) wstręt do Hegla
    (oraz jego „następców” ;-)
    ale ja to (pod-) miejski Głupek jestem; z żoliborza… i sie na filozofii nie wyznaję.
    no, może trochę na Propagandzie…

  3. Posted April 24, 2007 at 11:51 | Permalink

    No patrzcie, też się przyznałem do bycia miejskim głupkiem ;)

  4. makowski
    Posted April 24, 2007 at 12:37 | Permalink

    założymy partię?
    MG; z sekcja rolniczą WG?– w skrócie:
    MiW(g)

  5. ziel
    Posted April 24, 2007 at 12:44 | Permalink

    ugh, nastepcy Hegla to byli jednak dwojacy, i my normalnie lubimy tzw. Left Hegelians…

  6. makowski
    Posted April 24, 2007 at 12:55 | Permalink

    >> ziel
    no a MY – właśnie tych nie lubimy.
    (z Całym Szacunkiem dla pluralizmu ;-)
    choć przyznajmy: nikogo ciekawego po Prawej ręce pana H. nie znamy;
    z niewiedzy i ciemnoty zapewne, jak to Prawica ;-)

  7. Posted April 24, 2007 at 13:39 | Permalink

    a o co chodzi?
    to ja poproszę Pierogi z serem. (bo na kapustę nie mam ochoty).

  8. makowski
    Posted April 24, 2007 at 13:52 | Permalink

    >> midnight express
    Ruskie znaczy?!?
    (a z totalitaryzmów to – za Ezra Poundem – wolimy pizzę. oraz Spaghetti…)

    Naprawdę Wolałbym, Żebyś Nie Zachowywał Się Jak Jakiś Świętoszkowaty, Fałszywie Pobożny Dupek, Gdy Opisujesz Mą Makaronową Doskonałość. Jeśli Niektórzy Ludzie Nie Wierzą We Mnie, Nic Się Nie Stanie. Naprawdę, Nie Jestem Do Tego Stopnia Próżny. Poza Tym, Nie Chodzi O Nich, Więc Nie Zmieniaj Tematu…

  9. Posted April 24, 2007 at 14:42 | Permalink

    nie ruskie.
    na słodko.
    ps. chyba wreszcie znalazłam odpowiednią religię dla siebie ;-)

  10. Przyczynek
    Posted April 24, 2007 at 17:03 | Permalink

    a ja ruskie poproszę….
    dobrze ruskie zrobić nie jest łatwo…
    u Hegla pomocy się nie znajdzie coby niebo w gębie było….u Hegla nieba nie ma.
    sekcja rolnicza w nowej partii podoba mi się – na wsi się wychowałem i niebo w gębie często miałem….

  11. makowski
    Posted April 24, 2007 at 17:47 | Permalink

    >> midnight express
    zawsze do uslug ;-)
    ps.
    nie jest zla… ale jak będzie z nią wyglądac Jasna Góra? i czy nie za bardzo włosko…

    >> Przyczynek
    i tak jakby: Ruskich i hegla zmiksować – to co by powstało?
    (o, cholera spóźniłem sie: już to wymyślili…)

  12. sss
    Posted April 24, 2007 at 20:22 | Permalink

    ja najpierw trochę ponudzę brykając na moim koniku:
    >>ziel
    nie dziwie sie twojej niecheci do Kanta… ale jak zwykle – wszystko zależy od nowego odczytania jego filozofii, np jak to zrobił Habermas i Foucault
    (widzę jak makowski pluje na komputer celując w oba nazwiska ;) )
    nie, że którakolwiek z możliwość jest jedyna słuszna
    raczej dobre ćwiczenie na rozóm

    >>makowski von mises
    “niemieccy profesorowie nauk politycznych, historii, prawa, geografii i filozofii gorliwie wpajali…”
    von mises przejawiał chyba zbyt dużą ufność we wpływ wkształciuchów na ciemne masy

    to samo ma się z Heglem i jego prawą i lewą odnogą… zreszta przepraszam bardzo, ale moze mi ktoś wytłumaczyć jak odróżnić jedną od drugiej? Bo dla mnie “lewo” i “prawo” to sztuczne wpasowywanie wielowymiarowości w dwuwymiarowość
    ale makowski zaraz bedzie chciał nazywać wszystko po imieniu
    :P

    a skoro już pokazuję język to się jeszcze troche poślinię:
    pierogi. po prostu pierogi.
    koszerne, słodkie, kwaśne, ruskie…
    mniam!

  13. Posted April 24, 2007 at 20:30 | Permalink

    >> sss

    …“lewo” i “prawo” to sztuczne wpasowywanie wielowymiarowości w dwuwymiarowość…

    i tu bym się z Panią zgodził, mimo wszystko ;-)

  14. sss
    Posted April 24, 2007 at 23:14 | Permalink

    >>makowski

    mimo czego? ;>

  15. Posted April 25, 2007 at 08:15 | Permalink

    mimo wymienania w tym blogu tak obraźliwych, niezrozumialych i nieznanych mi słów jak „Habermas” czy „Foucault”

  16. sss
    Posted April 25, 2007 at 15:08 | Permalink

    kochany, nie konfabuluj!
    nigdzie nie zasugerowałam, że słowa te są dla ciebie nieznane i niezrozumiałe

  17. Posted April 25, 2007 at 15:11 | Permalink

    ależ są ;-)

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.