no dobra: jak wszyscy to wszyscy: Babcia też; z Murzynem. plutonowym zawodowym

achtung:
text niemoralny! będą WYRAZY; i nie tylko…
………………………….
albowiem Ernst Röhm już był: no to teraz Olgierd:

[2] w opisie sprawy Mola widzę u Galby postfreudowską zazdrość – Mol miał mnóstwo panienek, a Galba ma bloga i wiernych spoconych czytelników,

[3] „my przecież wiemy, że panienki są do dupy, nie ma to jak spocić się przed komputerem a następnie poprzytulać do kolegi na wieczornicy pieśni patriotycznej…

coś…
no to leciem „po czarnych”:

fiedler047-mn.jpg

choć mam OTR (osobistą tragedję rodzinną) czyli Szwagra Murzyna – na szczęście daleka Rodzina i na szczęście w paryżu – to do „sprawy” p. Mola nie mam nic.
tylko jaja bym mu wyrwał za to, co zrobił i tyle; jeśli był świadom.
biały – czy czarny.
…uj.
i tyle.
jakem Liberał – jestem za Karą Śmierci; bo przeciw Podatkom…
(wszak takie dożywocie – z moich Podatków idzie, co? ;-)
no, jaja…
………………………….

Ludzie i neandertalczycy chodzili na randki?

………………………….
ale te … Fontanny Rasizmu!
(ukrytego pod maską „troski”; przepełnionego, chyba jednak podglądactwem hłe, hłe, hłe… jakiego to p. Mol miał Długiego… i biegać do Łazienki; i mierzyć swojego…)

fiedler437-mn.jpg

………………………….
i już z A.W. „dyskutowałem” – o tych, jak im tam; Gejach; (nie przypominając, że tradycyjnie jestem ZA: bo zmniejszają konkurencję; w przeciwieństwie do tego no; Lazbijstwa: o! tu będę protestować zawsze… od Ust mnie odbierają Cholery! i reedukować! zgłaszam się do Prac Społecznych w tem…)

(…) względnie szeroko o homoseksualistach rozpisał się przed wykonaniem wyroku Rudolf Hess komendant i budowniczy Dachau i Oświęcimia.
Ciekawe uwagi o homoseksualistach w Gross Rosen (na Dolnym Śląsku) zamieścił więzień Pawiaka i Majdanka Feliks Siejwa w swej książce „Więzień III pola” (Wyd. Lubelskie 1964)

„Innym zjawiskiem, bardzo rozpowszechnionym w Gross Rosen był homoseksualizm. Homoseksualiści nie byli potępiani i odsuwani od więźniarskiej społeczności, przeciwnie znajdowali wielu protektorów i naśladowców
nawet wśród Polaków.
Gdy pierwszy raz usłyszałem termin „pipel” zapytałem naiwnie, co to jest – ktoś ze śmiechem uświadomił – obiekt uczuciowej i fizycznej miłości pederasty. Byli nimi przeważnie młodzi 16, 18 letni chłopcy różnych narodowości, rozwydrzeni, pełni buty, którzy nie kryli się ze swym procederem. Pewni opieki możnych kochanków, stanowili ciemną plamę w obozie.

Obserwowałem przez długi czas taka parę w bezpośrednim sąsiedztwie.
On, były polski plutonowy zawodowy, w obozie zajmował wysoką funkcję sztubowego i kapo dobrego komanda, otaczał daleko idącą opieką „ukochanego”. Organizował dla niego dobre i ładne ubrania, miał zawsze dodatkową porcję chleba, margaryny i zupy.
Pipel, 17 letni chłopiec, o bladej twarzy i dużych oczach , posłuszny był na każde skinienie, mizdrzył się niczym zawodowa prostytutka, nke krępując sie obecnością kolegów. W czułej pozie prowadzili szeptem dlugie rozmowy w zakamarkach korytarzy, przytuleni, zapatrzeni w siebie. Seanse miłosne odbywały się na łóżkach po wygaszeniu świateł. Miłosne szmery wypełniały salę. Nikt nie odzywał się jednym nawet słowem potępienia, nie chciał ryzykować życia.

Klan zboczeńców był bezlitosny. Komenda obozu wiedziała o tym rozpowszechnionym zjawisku i często przeprowadzała nocne rewizje. Karano zlapanych na gorącym dosłownie uczynku niezbyt jednak groźnie. Cierpieli natomiast wszyscy, gdyż urządzano karne ćwiczenia dla całej sztuby i bito też bez wyboru. Niemieccy kryminaliści, „prominenci” i homoseksualiści, tworzyli grupę wzajemnie się wspierającą i bardzo lojalną w stosunku do władz obozowych, jakby odwdzięczając sie za zachowanie życia…”.
(…)

Homoseksualisci w obozach zaglady a prawo w III Rzeszy
………………………….

nopatrzmojadrogapaniPopiołkowanawetwsródpolaków…

ech, zgnilizna…

fiedler042a-mn.jpg

………………………….
albowiem Świat, panie no, powiedzmy: Galba – piękny nie jest.
a Ludzie, jak mawiał (o ile mnie pamięć nie…) wstrętny enerdowski Komuch Bertold Brecht
Człowiek hołduje chętniej Dobru niźli Złu / jeśli okoliczności tak sprzyjają mu…
………………………….
ach, i zapomniałbym! miały być Wyrazy…

…„wykształcone i wrażliwe” polskie gąski dały się dobrowolnie wyruchać czarniawemu Don Juan’owi… Cała ich „inteligencja i wrażliwość” uległa anihilacji na myśl i widok dużego, czarnego… charyzmatycznego ‘obrońcy praw człowieka’…

Stadko wykształconych, wrażliwych i wyruchanych gąsek stoi sobie teraz tuż obok biurwy Krawczyk wyruchanej przez buchajów z Szamboobrony. Zarówno gąski jak i biurwa Łyżwińskiego są tam gdzie są – bo same tam wlazły. Bo hamulce zawiodły…

Wulgarne posty, ohydne poglądy

fiedler080a-mn.jpg

………………………….
a zdjęcia?
Arkady Fiedler, madagaskar rok 1937.
z wydanej ostatnio przez Wojciecha Cejrowskiego (sic!) książki:

Książka ta powstała w ciekawych okolicznościach: przed II wojną światową Polska, jak wiele ówczesnych europejskich społeczeństw, poważnie myślała o posiadaniu kolonii. Stąd zrealizowana w roku 1937 rządowa wyprawa na Madagaskar pod kierunkiem mjr. Mieczysława Lepeckiego (adiutant Marszałka Piłsudskiego).
Stąd też „tajna” misja Fiedlera, który na zlecenie rządu RP – jako niezależny ekspert – badał warunki i opłacalność ewentualnej kolonizacji i polskiego osadnictwa na wyspie.
Oczywiście, przede wszystkim Arkady Fiedler badał zwierzęta, opisywał zwyczaje rdzennej ludności Madagaskaru i …FOTOGRAFOWAŁ.
Udało nam się odnaleźć i ocalić zapomniane negatywy (…)

taki produkt placement. tak jakby.
ech, ta filozofia…
kolonie…
geje.

fiedler001a.jpg

This entry was posted in obskurny pokój, polskie blogi, sztuka mięsa… and tagged , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

18 Comments

  1. Posted January 16, 2007 at 17:53 | Permalink

    no pięknie. Tyle słów – mądrych- nie przeczę
    tylko
    biały czy czarny – nieistotne, obrońca, idol, bożyszcze, anty coś tam, bynajmniej nie homoseksualista i paniusie intelektualistki, ot warszawka w pełni ;-)
    ale sza bo PKB ?% sza bo, bezrobocie ?% mniej, dziś więcej jutro ;-)

  2. Posted January 16, 2007 at 20:39 | Permalink

    Franz skandalista…

  3. Posted January 16, 2007 at 21:18 | Permalink

    No właśnie, Andrzej, nieważne jaki kolor skóry ma facet i panienki.
    Liczy się to, że kawał drania z niego i że panienki dały się… “prze…robić”.

    U Galby wpieniło mnie to, że kaczysta a z ofiar kpi. Zawsze myślałem, że ludzie od Minstra Zero biorą ofiary w obronę. A tu taki zgrzyt.

    Poza tym nie lubię gówniarstwa i prostactwa. Przeciwko brzydkim słowom nic nie mam (chociaż wolę nie na piśmie, bo słowo ulotne uleci a zapisane, choćby w postaci bajtów i elektronami wyświetlone – zostaje ;-))) – zaś przeciwko takiemu pierdoleniu jak u Galby to dość dużo mam.

  4. Posted January 16, 2007 at 23:07 | Permalink

    Galba chodzi na pasku ideologii. Dla niego nie istnieje przypadek, godny potępienia, lecz dowód na słuszność najbardziej popapranej doktryny. Wstyd.

  5. Posted January 16, 2007 at 23:45 | Permalink

    co wy czytacie… oj macie wszyscy za dużo czasu. Rozumiem inny punkt widzenia – proszę bardzo, ale są granice…

  6. Posted January 17, 2007 at 09:50 | Permalink

    >> socjopatyczna
    mówię za siebie: ja nie mam czasu; ale szybko czytam…

  7. Posted January 17, 2007 at 10:54 | Permalink

    A ja już nie mam siły. U Oliveiry ześmy temat wałkowali…. Mol drań, bo robił, co robił. A panienki nieostrożne. Ale nie lecmy takw czambuł. Zwłszcza, że ja jestem niejako w polu rażenia… Nie, nie Mola. Rasizmu przechodniego.
    BTW kołącze mi sie po głowie takie cóś zasłyszane ,a lbo wyczytane w RSA, lub też o RSA. Tam panował taki pogląd a propos Aids. Że mężczyzne może uleczyć ileś (chyba20) stosunkó obdytych z dziewicami.
    Stąd zdarzały sie np gwałty na kilkuletnich dziewczynkach.W ramach terapii.A fryka to taki inny kontynett. I ludzie tam inni. Mentalnie. I maja Europejczykom mnóstwo za złe.Co Mola nie usprawiedliwia nijak.

  8. makowski
    Posted January 17, 2007 at 11:19 | Permalink

    >> Meg
    głupoty nic nie usprawiedliwia.
    rasizmu (białego, czarnego czy żółtego – podobnie). a że Aids się wziął (podobno) z sexu z Małpami (białych lub czarnych; a co za różnica, prawda ;-)
    – to to dowodzi, że tak będzie zawsze.
    zawsze będą Świry.
    (co chcą z Neandertalczykówną ;-)
    …………..
    a że Czarni mają za złe?
    no coż; trza sie było uczyć; toby ich nie Bliali podbili…
    (chamski żart ;-)
    ot, dialektyka Panie dzieju (W)

  9. tobrze
    Posted January 17, 2007 at 11:46 | Permalink
  10. makowski
    Posted January 17, 2007 at 11:57 | Permalink

    >> tobrze
    dobre!
    strach przed Ciążą = większy niż przed AIDS…
    no, to dość polskie.
    polsko-Boyowskie…

    takiej dostał dziwnej manii / że chciał tylko od Stefanii… (…)
    ale jemu już wychudło / no bo była Stare Pudło…

    (i inne Patriotyczne Kawałki.

  11. Posted January 17, 2007 at 12:13 | Permalink

    Oj, makowski, chamiski;-) Ja jestem Afrykanofilka, wieć mnie to jakoś.. no dobra…

    BTW, jakby w szkole uczyli,ze z prezerwatywą to trzeba zawsze iz każdym, to moze Simon by nic nie rozdał, co?
    Chamski żart, wiem.

  12. makowski
    Posted January 17, 2007 at 12:27 | Permalink

    >> Meg
    ależ ja uwielbiam!
    np. zdjęcia tej Faszystki Leni Riefenstahl…
    (o! napiszę o niej w MundP! może…)
    (albo afrykańską muzykę: Ali Farka Toure – bez [bialego?] Coodera lepszy jednak; albo Kronos z Afrykanerami; ;-)

  13. Posted January 17, 2007 at 14:41 | Permalink

    A ja Zimbabwe. Choc Roberta Mugabe to bym kokosem na ten przykład…I Capetown…
    O Matko i Córko, jak ja się rozmarzyłam….

  14. makowski
    Posted January 17, 2007 at 14:54 | Permalink

    no i widzisz Meg: są i źli Czarni ;-)
    (np. Colin Powell ;-)

  15. Posted January 17, 2007 at 16:07 | Permalink

    I żółci też. Pol Pot, na ten przykład…

  16. Posted January 17, 2007 at 16:29 | Permalink

    a no bo żółci zasadniczo to najgorsi. taki Czyngis Cham na ten przykład…
    no, ham i prostak!

  17. tyciuni
    Posted January 19, 2007 at 11:36 | Permalink

    makowski, nie powtarzaj banałów – wiadomo, że żółci najgorsi…
    bardziej interesująca jest uwaga druga, tylko wymaga jednak rozwinięcia, bo co miał Czyngis wspólnego z wędliną?

  18. Posted January 19, 2007 at 11:44 | Permalink

    >> tyciuni
    wiem; banały.
    ale Ludziom to trzeba do Łbów wkładać.
    a że z Wędliną?
    sktót myślowy: tatarek… siodło końskie, najazdy, wkład w gastronomię (Lubelszczyzny)…

One Trackback

  1. By makowski und pepe : i kto? tak tylko pytam… on January 16, 2008 at 09:24

    [...] Rzpa. z tym, że dla nas – to jakoś nie jest odkrycie; gdyż… (= gdyż tradycyjnie byliśmy Najpierwsi. w blogach; ale i w druku (patrz: PFL; nr 3-4/15 z r. 2006… ale kto to dziś docenia ;-) Starcy [...]

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.