Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to wkrótce IPN ujawni dane wszystkich agentów, którzy są istotni z dzisiejszego punktu widzenia, którzy funkcjonują jako autorytety w życiu społecznym, politycznym czy nawet autorytety moralne, za jaki uchodził np. Andrzej Szczypiorski.
i po to zwolnili wielgusa a powołali skrzypka. widać Prezio nie lubi takiej literatury. nie będzie szczypiorski pluł nam w twarz… dzisiaj. z naszego punktu.
siedzenia.





Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci








8 Comments
(a zainteresowanych [mą przeszłością – Verto?] ;-)
informuję, że gdy p. Szczypiorski miał zostać Prezesem ZAiKS-u – to głosowałem na kogoś innego.
aa, jakoś tak…
Wszystko, co robią w ramach lustracji i tego kabaretu o pensjach ubeckich to zabawa w rozliczenia własnych fobii… gówno blisko serca, cholera…
ale mam nadzieję, że panowie makowski and Azrael nie ulegli wpływom “moralnych autorytetów” – choć.. sam nie wiem ;-)
Autorytety przez 17 lat grzmiały PO CO NAM LUSTRACJA
pokazując nam jacy ci Niemcy, Czesi i inni sa głupcami – oni lustrację zrobili.
panowie powielają głupotę?
Znamienne to wytłuszczenie: “istotni z dzisiejszego punktu widzenia”. Tym samym, jak się zmieni punkt, to przestaną być istotni. Pytanie, kto decyduje, o tej istotności w tych nieistotnych z punktu widzenia tych, co już odeszli- vide Szczypiorski – czasach…Ha, ale problem do przemyślenia ;)
Raz! Dwa! Trzy! Dziś istotny jesteś ty. Kwa! Kwa! Kwa! Wszyscy źli tylko nie ja.
>> A.W.
ja ulegam tylko Wrogim Podszeptom.
tak od jakichś 40 lat.
ps.
łaskawie i poczytaj archiwum tego bloga; sprzed 2006; zanim zaczniesz obrzucać „nadziejami, które masz”.
się dowiesz, komu uległem, kiedy i z czyjej inspiracji
(= zachodnioniemieckich Rewanżystów z bonn i ciemnych Wód na Młyn…)
moj swiat nie runie w posadach. pewne rzeczy sie wiedzialo – nawet jesli tego nie mowiono wprost. szczypiorski nie byl dla mnie autorytetem – bo bylo wiadomo – ale czytalo sie go bez obrzydzenia.
nie wiem czy obecnie, wiedza wyniesiona z ipn i juz mocno wypalona, bedzie mi teraz do czegos potrzebna? czy zmieni sie moje widzenie swiata? nie.
a „msza za miasto Arras” była wtedy (gdy wyszła; 1971? chyba…) dość mocnym textem, dopie… w Komunę.
tak się ją czytało, tak odbierało.
i wielu ludziom to coś w Głowach…
a dziś?
jacyś Politycy piszą powieści?
no, najprędzej Ludwik Dorn…