kononowicz jako tymiński białegostoku czyli za plecami kolejne pudełko w pudełku…

nie przepadam za (skądinąd rzetelnym) blogiem tomasza łysakowskiego; (jakiś taki… zbyt serio;-)
ale dziś warto:

kononowicz.jpg

Sytuacja okazuje się jednoznaczna: pozbawiony skrupułów narodowiec znajduje bezrobotnego biedaka i robiąc z niego pośmiewisko promuje swe ugrupowanie w Sieci. Tymczasem polskie media, zwłaszcza te liberalne i politycznie poprawne, zamiast rozdzierać szaty robią mu darmową kampanię. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że przez swe otoczenie Kononowicz jest uważany za osobę poczciwą acz ograniczoną umysłowo

no, ja bym do tego aż tak nie podchodził; ale jakiś problem jest…
tylko: czy on nie dotyczy większości naszych (tzw.) polityków? za 1-dnymi: balcerowicz; za 2-gimi: SKOK-i, za 3-cimi: moskwa, za 4-tymi…
(to tak: upraszczając ;-)

4 Responses to “kononowicz jako tymiński białegostoku czyli za plecami kolejne pudełko w pudełku…”


Leave a Reply