8,125% (= bohatera w bohaterze.)

no bo się jutro znów zrobi Dym. dymek znaczy…
i POŁOWA blogów napisze; i 3/4 mediów…
i co z tego?
nic.

    Grałem głupca bez przyjemności. Stwierdziłem z przerażeniem, że się odzwyczaiłem, że nie bardzo potrafię spacerować z gównem na głowie (…)



ps.

    Jeśli historia lubi sie powtarzać, to 8,125% kapłanów powinno współpracować z SB. Taki by bowiem procent „tajnych wspolpracowników” wśród Apostołów…

(Dawid Biel u Azraelka. ładne? no, w pewnym…)

This entry was posted in polskie blogi, sztuka mięsa…, to jest Peerel and tagged , , , , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

4 Comments

  1. Posted August 15, 2006 at 23:15 | Permalink

    tak, hipokryzja groźniejsza

  2. Posted August 16, 2006 at 09:36 | Permalink

    Zaczyna mnie to mierzić… już k* mam dosyć tych donosów, psudodonosów, notatek, artykółów…
    Mam taki pogląd, że cały ten zasrany IPN należałoby rozpirzyć na cztery wiatry… zamknąć te archiwa dla wszystkich… na jakiś czas… i k* na nowo napisac ustawe… i zaczać, jezęli jest taka wola, od nowa… nie moja wola, bo ja jetsem przeciwny…
    Tylko 1/3 ludzi czyta ze zrozumieniem… i ci którzy wczoraj i dziś przczytali nagłówki… już wiedzą, że H. był TW…
    Ja k* grudniu 82 roku byłem w RFN… i przed wyjazdem i po powrocie tez mualem rozmowe… i co k* jestem donosicielem cvzy nie ?!
    A pytano sie mnie jak jest w Tuebingen – w obozie azylantów…

    A,

  3. makowski
    Posted August 16, 2006 at 09:56 | Permalink

    nie tylko Ciebie:
    http://olgierd.wordpress.com/2006/08/15/herbert/
    ps.
    ja jestem (= bo byłem) Sługusem Reżymu od Dziecka; i nawet w Charcerstwie byłem przez chwilę, znaczy w ZuHah.
    żenada do 7 potęgi.

  4. makowski
    Posted August 16, 2006 at 11:54 | Permalink

    na maturze pisałem analizę wiersza “Pan Cogito o cnocie”, byłem całym sercem przeciwko komunie, tworzyłem FMW (Federacja Młodzieży Walczącej), rzucałem ulotki i pisałem po murach “Jaruzelski smok wawelski”. Biłem się z ZOMO i płakałem na pogrzebie ks. Popiełuszki. Z trzeszczącego Grundiga słuchałem RWE i taśm z nagraniami Kaczmarskiego. Śpiewałem “Mury” i z podobnymi sobie zapaleńcami dyskutowałem do rana, m.in o Herbercie, którego wiersze przywracały wiarę w to, że rozum, rozsądek i cnota jednak nie zaginą. “Idź wyprostowany pośród tych, co na kolanach” – zasymilowałem te słowa Herberta, zaszczepiłem do swojego życia.
    I nic mi tych wspomnień nie odbierze, żadne brude gierki, teczki, wyciaganie dokumentów i agentów, jak króliki z kapelusza.
    Smuci mnie, że tysiące takich jak ja utorowało drogę do władzy takim kreaturom jak Kurski, Wasserman, czy Lepper i Giertych. Ale gdybym miał wybrać raz jeszcze, poszedłbym tą samą drogą i też z tomikiem Herberta w kieszeni.
    ~mecenas

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.