On the Polish language blogging front: somebody’s finally worrying about a high number of young, qualified Poles leaving the country to seek their fortunes abroad. The city of Wrocław, having apparently run out of skilled construction crews and half-competent plumbers, is launching a billboard campaign in London to persuade the Polish immigrants to come back and live at Wrocław. Oops! comments (POL):
They forgot to sign the poster: “With regards – Polish Tax Office.”
We shouldn’t worry, however: Poland will not become completely deserted. In place of young professionals leaving by hundred thousands, we’ll be getting coach-loads of western tourists, looking for some of that former soviet block exotics – not to mention cheaper healthcare services:
Poland is currently one of the bigger tourist magnets: we’re 11. on the list, before not only Czech Republic & Croatia, but even such tourism giant as Turkey.
That’s the Poland blogopshere update! Until next time – Do widzenia!
Jordan & Maria Seidel
i choć komentarz był nie nasz – a cytowany; to jednak jest prawdą, że (trochę) martwimy się kolejnym exodusem z polski…
(i nawet perspektywa zostania Saharą Post-Kommunistycznej Turystyki…)
a bo tu już nie bardzo jest z kim rozmawiać.
o pracy – nie wspominając…
Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci

if you build it, they will come…
Pielgrzymki przyjadą, nie martw się.
>> hunter
wiedziałem, że można na Ciebie liczyć.
Można.
Choć kolana coraz bardziej bolą.
trwaj.
Radniem zatroskanym.
co to znaczy: NIE BARDZO JEST Z KIM ROZMAWIAĆ???????
No właśnie! A Pospieszalski? Z nim nie dość, że jest to nawet warto!
>> Joe und navaira
jakoś mnie chyba (by) nudziły rozmowy z pospieszalskim.
nie mam zdrowia do Monologów; zwłaszcza cudzych ;-)
A Hamleta?? ;)
tak, Hamleta lubię. ale wolę co innego:
http://www.online-literature.com/shakespeare/cymbeline/17/
albo:
http://www.ooops.pl/blog/?p=1230
ale co ty, pogadajmy, pogadajmy
taki stary żydowski (o, przepraszam ;-) szmonces:
2-ch Wielkich Cadykow jedzie pociągiem z Berdyczowa do Lwowa.
no i oczywiście mały Icek w 1-dym przedziale z nimi.
icek studiował Talmud. na ichnim 1-szym roku. i już się cieszy; wybitni Mężowie – to ja tu będę miał ucztę duchową…
godzina – nic. dwie – nic. i tak dalej. milczenie.
zbliżają się do Lwowa.
icek zebral się na odwagę i pyta:
– wy, tak wybitne Umysły; i nic ze sobą nie dyskutujecie, nie spieracie się…
– a po co? On wie wszystko; ja wiem wszystko – to o czym tu gadać?