a na Piątkowy radosny wieczór…

gorąco polecam text RAFi‘ego.
sam chciałem taki napisać; ale mnie Łzy zalewały klawiaturę.
    Wyraźnie, jak na dłoni, widać, że z ludźmi w ekipie PiSu jest coś nie tak. Pomijając wygląd zewnętrzny i ich nietuzinkową brzydotę zaobserwować można, że w parze idą problemy z egzystencją i dopasowaniem się do świata zewnętrznego. (…)

This entry was posted in Politik&Parano…, polskie blogi. Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

11 Comments

  1. b_hunter
    Posted March 17, 2006 at 20:41 | Permalink

    …a ja sobie śpiewam:

    “Gdy codzienną porcję wiedzy wtłoczysz już do głowy,
    gdy wyczerpiesz długą listę prac domowych,
    wtedy sto pomysłów w twojej głowie już się rodzi,
    jaki wybrać sposób na spędzenie wolnych godzin.

    “Niech się Polska rozśpiewa,
    niech piosenką rozbrzmiewa,
    by piękniejszy był świat”.

    i
    Niech się mury pną do góry
    zbudujemy nowy świat…

    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3218857.html

  2. Posted March 17, 2006 at 20:51 | Permalink

    no to brzmi prawie jak cycat z Herberta, zapraszam do mnie na bloga:) tam jest cos o estetyce która pomaga etyce.
    Swego czasu krytyk literacki napisął że bezład estetyczny czesto współgra z bezwładem etycznym.

  3. Posted March 18, 2006 at 09:47 | Permalink

    tak samo wyglądał Gomułka; niechlujny, jakby cały czas brudny

  4. Posted March 18, 2006 at 09:50 | Permalink

    Swiat zewnętrzny też ma trudności:)

  5. Posted March 18, 2006 at 10:05 | Permalink

    tak.

    (…) Jakże inny od starych, niedołężnych liderów, którzy latami rządzili krajem!
    A oprócz tego ma wygląd charakterystyczny dla czekisty: jest szary, nie do zauważenia w tłumie.
    To także działa na jego korzyść.
    Ludzie myślą: jest taki, jak my wszyscy, codziennie spotykam takich w metrze.

  6. Posted March 18, 2006 at 10:25 | Permalink

    Hmmm nas to by drożej kosztowało kupować należałoby dwa pispiersia

  7. Posted March 18, 2006 at 10:40 | Permalink

    no i Grubsze. takie buddy pozlacane.

  8. Posted March 18, 2006 at 12:40 | Permalink

    Ty to zawsze trafisz w sedno :)

  9. Posted March 18, 2006 at 12:47 | Permalink

    to nie ja. to ONI.
    trafili nas.

  10. Posted March 18, 2006 at 15:07 | Permalink

    Trafili,ale nie zatopili.Nie Oni jedni .

  11. Posted March 18, 2006 at 16:14 | Permalink

    właśnie Oglądnąłem „konwencję” PiS…
    czuję się zatopiony.
    wspomnieniami. bo czas.
    jak rzeka…
    pły.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.