i znów kolejny biedny Milicjant…

– ma pójść siedzieć… za przemyka czy kogoś. rękę, rękę karzcie – nie ślepy miecz!
(a oto mój plan rozwiązania sprawy, raz na zawsze).



na (= znów) pl. zwycięstwa (d. piłsudskiego, d.…) mamy już 1den krzyż, prawda? no to dostawi się jeszcze dwa (po półbańki, bo mniejsze) – i grubą kreską… raz na zawsze rozliczymy, zwycięsko właśnie – i do Pracy!

This entry was posted in to jest Peerel and tagged , , . Bookmark the permalink. Post a comment or leave a trackback: Trackback URL.

15 Comments

  1. Posted February 9, 2010 at 12:10 | Permalink

    Gdzie tusku, jarek, lechu, alek, balcer, itd?

    http://www.polskatransformacja.pl/?page=48

  2. Posted February 9, 2010 at 12:36 | Permalink

    panie hunter
    na razie rozliczymy komune DO okraglego stolu
    potem przyjdzie i czas na krzyzowanie transformersow

  3. Posted February 9, 2010 at 12:37 | Permalink

    tjaaa…
    tusku za przemyka – to nawet pasi

    a ten sznurek u b_huntera: wystarczy dwie dekady i jak wzrasta poziom inteligencji (i profetyzmu wstecznego)

    (margines: bezład, chaos, złodziejstwo i bandytyzm były rzeczywiście te dwadzieścia lat temu na porządku dziennym, choć przez różowe okulary dosyć ciężko było to wtedy zauważyć)

  4. Posted February 9, 2010 at 12:45 | Permalink

    Panie Pijaku, rozumiem, konieczność igrzysk, ale może wypadałoby też nad chlebem pomyśleć (to tak bardziej generalnie, nie do Pana, bo Pan się odżywiasz)
    aha, i pytanie: jakom komune, te partyjno, czy bezpartyjno też, bo ta óna druga to czasem i gorsza bywała… a jak partyjno, to czy przystawki tamtejsze też rozliczane bedo?
    jak plan taki, to powodzenia nie wróżę – trzeba czekać aż potencjalni realizatorzy (parlamentarni) powymierają, a do rozliczeń utworzy się jakiś związek komuny i podobiera z niewinnych (bo tych umoczonych to jakoś mało wtedy będzie) :-)
    zostanie jak jest – wybieranie koziołków

  5. Posted February 9, 2010 at 12:51 | Permalink

    ale ja mówiłem: Symbolicznie… jako te Lwy = hsześcijan w ROMA (teatrze)… nie zara cale igrzyska: namiastka…
    (ot, przybije się kilku, skoro narzędzie jest – i z bani.)
    Ludzki jestem taki: i oszczędny.
    po Babci mam: marnotrawstwa – nie znoszę. stoi krzyż – to wykorzystajmy…

  6. Posted February 9, 2010 at 13:23 | Permalink

    panie Kuszelas
    pan poyntelygencku zaczynasz dzielic wuos na czworo
    rewolucja nie znosi niuansow
    a co do odzywianiano nie ma nic przyjemniejszego przy kielichu jak paru zuoczyncow ukrzyzowac
    zrobiloby sie z tego format telewizyjny i sprzedawalo na export
    kazda jedna nacja ma swoich chytrusow do ukrzyzowania

  7. Posted February 9, 2010 at 13:47 | Permalink

    “chytrus ukrzyżowany” – to brzmi!
    i to jak brzmi… a jak by wyglądało…

    co do “poyntelygencku” i “dzielenia wuosa”, to:
    1. skrzywienie zawodowe (chiba”),
    2. niewątpliwie “rewolucja nie znosi niuansów” – dawno temu, kiedy zdarzało mi się otwierać pysk nie tylko w celu spożycia, coś takiego nazywało się “skretynienie prawnicze”

  8. Posted February 9, 2010 at 14:15 | Permalink

    Panowie! to raczej ja – „poyntelygencku”. chcę zminimalizować ofiary: przybije się 3ch – i z bani.
    a tak?!? cale lata, co ja mówię: POKOLENIA – będziemy generować Bohaterów (und Katów…)
    a ja tu – 1dną Party Jotyczną ceremonią, transmitowaną, o dużej oglądalności – ergo: wpływom z reklam…
    (czy zapłaciłeś już abonament?)

  9. Posted February 9, 2010 at 14:42 | Permalink

    wlasnie sie tego obawiam
    taki jednorazowy spektakl nie generuje zyskow
    no chyba ze to pilot serialu, w ktorym kolejny odcinek konczylby sie zapowiedziom tego przyjemniaczka “Kocham cie Polsko” z rzeczniczkom Kouotki:
    “jezeli chcesz ukrzyzowac …. wyslij sms o tresci tak pod numer 666
    wsrod uczestnikow konkursu rozlosujemy dom, samochod i aktywa bankowe po ukrzyzowanym
    prawidlowosc konkursu gwarantuja prawnicy Telewizji Polskiej”

  10. Posted February 9, 2010 at 15:03 | Permalink

    i Pan myślisz, że Ja mogie im te, no: Licencje sprzedać? franczyze… (czy to raczej znów… wiadomo.)

  11. Posted February 9, 2010 at 15:11 | Permalink

    pan nie, pan chciau to na deskach teatru(telewizji) wystawic jako dzieuo narotowe
    cykliczne igrzyska telewizyjne wymysiuem ja, wienc ew moge pana do spolki “zoo” zaprosic

  12. Posted February 9, 2010 at 15:36 | Permalink

    jak zwykle: Sukces ma wielu ojców… ech. (i kończyć mi tu bo dekorację trzeba rozebrać…)

  13. Posted February 9, 2010 at 15:37 | Permalink

    zaraz
    ociec jest jeden
    a pan krzestny

  14. Posted February 9, 2010 at 15:49 | Permalink

    a Pan jesteś Ojczym i Macocha a nie. (= Matka to ojczyzna a Ojciec to, wiadomo.)

  15. Posted February 9, 2010 at 16:46 | Permalink

    @kuszelas – teraz zmienili się właściciele różowych okularów – …szpak drapał bociana.

Post a Comment

Your email is never published nor shared. Required fields are marked *

*
*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • [i dodam może, że nie mam żadnych oszczędności, ale…]


    Według Witolda Orłowskiego (…) wprowadzenie takiego podatku obciąży klientów banków, wzrosną opłaty za kredyty, spadną oprocentowania depozytów, banki wprowadzą zmiany w tabelach opłat i prowizji.
    To uderzenie w nasze oszczędności, które będą teraz podwójnie opodatkowane: podatek Belki plus ukryty podatek od banków – twierdzi Orłowski (…)
    Tydzień temu PiS przedstawiło jeszcze dalej idący pomysł niż koncepcja SLD – zastąpmy podatkiem bankowym planowaną podwyżkę VAT z 22 do 23 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego nie podała jednak żadnych szczegółów poza jednym – nowy podatek dałby 7 mld zł rocznie budżetowi. Wczoraj Donald Tusk nazwał tę propozycję „bałamutną”. – W przeciwieństwie do PiS my rozumiemy, że pieniądze w bankach należą do obywateli – komentował premier…
  • Sierpień w zrujnowanej stolicy

  • nie. nie kupie ci zabawki, kolejnej. masz ich tyle w domu, prawda? nie mozesz plakac w kazdym sklepie.

    dziecko, oceniam na 2 latka, zanosi sie placzem
    w domu pobawimy sie zabawkami, ktore masz, dobrze?
    dziecko ryczy nadal.
    wiesz, ze mamusia nie ma za duzo pieniedzy (zerkam nerwowo w strone mamusi, szybko oceniam torebke, buty. no raczej nie jest to bazarowa tandeta za grosze)
    oczywiscie taki argument nie mogl tez trafic do malucha. poglebil jedynie rozpacz…
    …i wiesz-kontynuuje mama dziecka, po znaczacej pauzie-ze jesli wszystkie pieniazki wydam na zabawki,
    to nie bede miala za co kupic jedzenia.
    i wtedy bedziesz glodna,
    przewrócisz się z głodu i umrzesz.
    chcesz tego??
    cisza.
    (…)
    a mamusia oddala sie czynnosci klikania w klawiature telefonu, celem wyslania pilnego smsa.