„Ewolucja polskiej polityki”
Monthly Archives: February 2005
a bo lubię…
no i nadchodzi Dzień Kobiet… i pan Rain zaczął… zresztą… z czego ja się tłumaczę. zawsze się kochałem w Aktorkach. a te nieustające dyskusje o kobietach – 1-sza, 2-ga i 3-cia tak mnie rozdrażniają. i po co?
Posted in Look on the bright side 5 Comments
pospieszalski na Prezydenta (a co? jak Lis może…)
mamy z Jankiem rachunki krzywd, obca dłoń ich też nie przekreśli… ale krwi…
Posted in Politik&Parano…, punky reggae party 6 Comments
aż nudne…
• w żoliborskim urzędzie ktoś ukradł deski klozetowe. • B. nazista otwiera zakład preparowania zwłok (bo, jak mówi moja rzona – co mógłby otworzyć b. nazista?) • Następnym prezesem Banku Światowego powinien zostać Bono – pisze we wstępniaku na łamach dziennika „Los Angeles Times” Andres Martinez. (na finanse światowe wpłynęłoby to zapewne korzystnie – chwilowo…) [...]
Posted in mielone i bajaderki 11 Comments
literatura i polytyka: Aljen vs. Predator
• kameleony: pan Darq zmienił kolory – i skutki widać: • literatura:Prezydent Szczecina Marian Jurczyk zdając radnym relację ze swojej wizyty w Stanach Zjednoczonych, poinformował m.in. że poprosił burmistrza St. Louis o podziękowanie w jego imieniu prezydentowi Ronaldowi Reaganowi. Gdy radni zwrócili uwagę Jurczykowi, że Reagan nie żyje, Jurczyk odparł: – Faktycznie, że nie żyje, [...]
Posted in Politik&Parano… 2 Comments
strange
motto obowiązkowe:Eventually all advertising will seem strange. no więc wyszedłem z domu wczora(j)… i poszedłem;
Posted in mark-e-think? 17 Comments
kocham was kwiaty mej Ojczyzny – czyli straszny bełkot z okazji Dnia Kobiet
• najpierw dla zaostrzenia apetytu: ale co tu podziwiać? ruskie baby… (i to z NY przyszło. się porobiło…) • czy kobiety są lepsze od nas? zapytuje Joe; a ja odpowiadam: są! dla mnie są lepsze. zdecydowanie wolę kobiety. • Im starsza jestem, tym bardziej przychylam się jednak do zdania, że miłości z przyjaźnią łączyć się nie powinno [...]
Posted in sztuka mięsa… 18 Comments
Stasiek Wielanek na Prezydenta! (przynajmniej Warszawy…)
Krakowskie Przedmieście też jest w porządku, choć mogłoby być jeszcze lepsze. Tylko, że Kaczyński nie chce zrobić dobrze Kwaśniewskiemu i mówi: „A niech se jeździ po kocich łbach!” Ma rację, moim zdaniem. (…) Niech Pan spojrzy na Oleksego: był tym, tamtym, siamtym, teraz chce być prezydentem. On powinien iść do lekarza, bo chyba ma jakąś [...]
Posted in Look on the bright side 6 Comments
nasze Wietnam i Afganistan!
czyli Polska od Morza do Oceanu! Rajd po Karbali to ruletka ze śmiercią. Strzelą nie strzelą, trafią nie trafią. I tak dzień w dzień. Jak się człowiek napije, zaraz widać i robić się nie chce. Mała działeczka załatwia sprawę. Strach mija i wzrok wyostrzony, jak u sokoła… orły, sokoły wy nasze… na szczęście oficerowie nie [...]
Posted in Politik&Parano… 4 Comments
listopad w lutym albo Breslau reaktywacja
w zasadzie… to miało być o Wrocławiu… ale tak się jakoś ostatnio porobiło… pogoda, czy co? (…) Zaraz po śmierci Tomasza Beksińskiego, dziennikarze prosili różnych muzyków, o komentarz. Janerka zapytał, czy wiadomo, co wziął. Maleńczuk odpowiedział wierszem Brzechwy: „Ten słoń ma na imię Bombi Ma trąbę lecz na niej nie trąbi Dlaczego – nie bądź [...]
Posted in punky reggae party 3 Comments
dziś – nudy i starocie (jak to w środę bezmięsną)
• no to może – celem zaostrzenia apetytu przed Świętem Zmarłych Dniem Kobiet: grób Jima Morrisona. jakiego już nie ma (podobno). ci Francuzi; wszystko zniszczą… żadnej kultury. (a tego faceta z lewej skądś znam…) • wszyscy żyją przeszłością; to znak jakiś czy co? pan Rain co ma show, pisze: Może jestem już starym dziadem, któremu [...]
Posted in Politik&Parano…, punky reggae party 12 Comments



Albrecht Dürer
George Orwell
kaszanka
tyci tyci








List Otwarty do Narodu w sprawie Zmiany Relig(j)i